RSS

AZS Politechniki Warszawskiej marsz w… dół ??

11 Kwi

Gdyby ktoś mnie zapytał o to, z jakimi trzema „symbolami” Warszawy kojarzy mi się skrót PW, to powiedziałbym bez chwili zawahania, że: a) Powstaniem Warszawskim, b) Polonią Warszawa oraz c) Politechniką Warszawską.

Dziś nie czas i nie miejsce, aby rozdrapywać sprawy związane z sierpniem 1944. Natomiast dla dwóch pozostałych rozwinięć skrótu PW jak najbardziej jest tutaj miejsce i jest teraz czas.
Dla potencjalnego człowieka Polonia Warszawa i Politechnika Warszawska nie mają ze sobą wiele wspólnego.
Jak się okazuje, jest inaczej – głównie jeżeli chodzi o sferę sportową. Kto bowiem zagłębi się w skład koszykarskiego zespołu Tempcold AZS Politechnika Warszawska i porówna go ze składem zespołu Polonii 2011 Warszawa stwierdzi, że jest to praktycznie ten sam zespół – to prawda. Oba teamy od dłuższego czasu prowadzą, zakrojoną na szeroką skalę współpracę, w ramach której prowadzona jest między innymi wymiana zawodników między zespołami AZSu i P2011.
Ale nie tylko w koszykówce Politechnika i Polonia są blisko związane.
Wiąże je także osoba Pana Józefa Wojciechowskiego, właściciela J.W. Construction, będącego do niedawna sponsorem tytularnym siatkarskiej sekcji AZS Politechniki Warszawskiej. Jednocześnie Pan Wojciechowski jest właścicielem KSP Polonia Warszawa.
Dla „Akademików” z Warszawy obecnie dobiegający końca sezon siatkarskiej PlusLigi 2008/2009 był udany. Utrzymanie, gra w fazie Play-Off, stworzenie całkiem zgranego zespołu. Brzmi nieźle. A gdy się do tego wszystkiego doda, iż AZS PW to najbiedniejszy zespół w siatkarskiej elicie. Z niespełna dwumilionowym budżetem. Jest to kilkakrotnie mniej niż mają w swoich budżetach takie tuzy jak KPS PGE Skra Bełchatów czy Jastrzębski Węgiel. A jednak to nie te zespoły zostały nazwane rewelacją PlusLigi. Pytanie jednak, czy uda się w przyszłym sezonie tą rewelację utrzymać w kolokwialnej „kupie”.
AZS traci strategicznego sponsora w postaci J.W. Construction. Dlaczego „traci” ? Dlatego, że już od początku roku Pan Wojciechowski niemal szantażuje na zmianę Ratusz M.St. Warszawy i władze Politechniki. A w odpowiedzi Pana Wojciechowskiego szantażuje WOSiR, który jest właścicielem stadionu, na którym grają „Czarne Koszule” (Polonia Warszawa – przyp. autor).
Generalnie to dla mnie kuriozum, aby klub nie był właścicielem stadionu, na którym rozgrywa domowe mecze ligowe. No ale cóż… To jest Polska właśnie. Niemniej sprawa wygląda tak, że po powrocie Polonii do Ekstraklasy wspomniany już WOSiR podniósł kilkukrotnie czynsz za wynajem stadionu. Najwyraźniej jest to nowa misja tego organu władzy stołecznej na propagowanie w mieście Warszawie sportu – podnosimy cenę wynajmu stadionu, który woła o pomstę do nieba i jednocześnie lekką ręką dajemy grupie ITI pół miliarda złotych na budowę dla stworzonego przez siebie zespołu, który mianuje się Legią Warszawa. A tymczasem prawdziwa, wojskowa Legia gra na Bemowie. Ale wracając do Polonii…
Wymuszenie na właścicielu Polonii płacenia więcej za stadion to konieczność ograniczenia funduszy przeznaczanych na finansowanie AZS PW. A tymczasem zaległości z tytułu sponsoringu przez J.W. Construction siatkarzy „Inżynierów” sięgają już poprzedniego sezonu. Deweloper ma bowiem zaległości wobec zawodników, którzy już nie grają w barwach AZS PW.
I między innymi przez WOSiR wkrótce Warszawa może zostać bez siatkówki na najwyższym ligowym poziomie. Niespłacone zaległe pensje zawodników mogą się okazać gwoździem do trumny dla AZS PW, gdyż uregulowanie ich jest warunkiem dopuszczenia do gry w PlusLidze. Jednocześnie o takich zawodników jak Jurij Gładyr, Karol Kłos, Rafał Buszek, Bartek Neroj czy Robert Milczarek pytają się czołowe kluby polskiej ligi.
A jak sam stwierdził Radek Rybak, kapitan AZS PW:

Część zawodników już myśli o zmianie barw, a szkoda, bo po wielu latach w Warszawie powstał ciekawy zespół

Natomiast Pani Prezes Jolanta Dolecka jest zdecydowanie dobrej myśli, stwierdzając:

Zrobimy wszystko, by zachować ten skład na przyszły sezon, a nawet go wzmocnić. Mam nadzieję, że uda mi się przekonać zawodników. W przyszłym tygodniu będziemy też wiedzieli, czy J.W. Construction wróci do sponsorowania zespołu. Wierzę, że tak.

Dobrze by było, gdyby J.W. Construction powróciło do finansowania AZS PW, gdyż na początku włodarzenia w Polonii i „współwłodarzeniu” AZS PW (gdyż Pan Wojciechowski posiada 75% akcji klubu „Inżynierów”) to na meczach Politechniki pojawiało się więcej kibiców. Teraz jest już trochę inaczej, bo to przy Konwiktorskiej stawia się znacznie więcej kibiców, ale to tylko dla tego, że w Warszawie nie ma na dzień dzisiejszy takiej hali, która pomieściłaby więcej kibiców (nie licząc Torwaru, ale to inna rozmowa). Bo gdyby była, to byłoby pewnie po równo. Więc gdzie tu logika i ekonomia? Bo siatkówka to chyba obecnie drugi sport narodowy po piłce nożnej. I warto na nią postawić, szczególnie w takim mieście, jakim jest Warszawa. Tym bardziej, że kibice stoją murem za Politechniką, czym była m.in. wystosowana petycja, pod którą podpisało się półtora tysiąca kibiców.

A może – w ostateczności – pomyśleć nad stworzeniem takiego samego tworu jakim jest Polonia 2011 dla siatkarzy, gdzie graliby pod wspólnym szyldem zawodnicy Politechniki i Polonii. A przykładów jest w Polsce kilka na takie „fuzje” jest kilka – w Krakowie mamy AZS-Cracovia, w Ostrowcu AZS-KSZO itd. .

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 11 kwietnia 2009 w Politechnika

 

Tagi: , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: