RSS

Archiwa miesięczne: Październik 2009

Zainstalowany w Facebook

Korzystając z braku dostępu do Grona i NK (nie wiem czemu obie strony od dwóch dni nie chcą się wczytać ani w Firefoxie, ani w IE, ani w Operze) założyłem sobie konto w Facebook’u. Narazie się jeszcze gubię w tym wszystkim, ale mam nadzieję, że wkrótce się ogarnę. Albo Grono i NK się ogarnie.
Za oknem – paradoksalnie – coraz więcej światła słonecznego, a ja z musu siedzę w domu. Siedzę, bo muszę odchorować swoje. Odchorować „zajęcia pozalekcyjne” w WRSie i 5 setów w B1 podczas meczu Neckermann AZS Politechniki i DT AZS Częstochowa. Liczę na to, że od poniedziałku mimo wszystko znów wpadnę w tygodniowy wir zajęć na Politechnice.
A będzie to tydzień ciekawy. Będzie to I tydzień listopada, czyli czas przygotowań do paru ważnych „eventów” na Wydziale. Chronologicznie, to pierwsza będzie Konferencja nt. Dwudziestolecia Samorządu Terytorialnego w Polsce. Podobno ma być sam p. Prezydent RP. Obecny prezydent. Zaś szeroko pojęta Rada Studentów WAiNS pojawi się na tej konferencji jako „staff”.
Potem jeszcze wybory do WRS-u. Chociaż do wczoraj wydawało się, że wybory nie będą potrzebne bo na 12 miejsc w WRS-ie było 12 kandydatów. Ale dziś liczba chętnych dobiła do szczęśliwej trzynastki. I wybory się odbędą. Ale to dopiero po 14 listopada.
A na razie oglądam Jeffa Dunham’a i się cieszę spokojem.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 30 października 2009 w 1

 

…pod rynnę

Mgła przeszła – to dobra wiadomość, zła – zaczęło padać. Nie wiem co lepsze, ale po chwili namysłu skłaniam się ku mgle. Przynajmniej nie jest mokro.
Po raz kolejny powtarzam sobie, że wizyty na Politechnice dają często powód do uśmiechu. Szczególnie na zajęciach ze statystyki. Z jednej strony są to dwie godziny wyjęte z życia studenta, z drugiej zaś człowiek ma powód do śmiechu gdy słyszy się ciekawe stwierdzenia wypływające z ust wykładowcy.
Inaczej sprawa się ma jeżeli chodzi o nieszczęsną prezentację z Inżynierii Ruchu Drogowego. Nawierzchnie o betonie cementowym. Po jaką cholerę to studentowi administracji to nie wiem… Cóż, trzeba brać co dają, skoro nic innego nie dają.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 20 października 2009 w 1

 

Londyńska mgła…

Ble… Nie lubię takich dni jak dzisiejszy. Generalnie to od dłuższego czasu w ogóle jakoś poniedziałki mi działają na nerwy. Siedzieć na zajęciach od 8 do 18 non-stop ?!?!? Na ostatnich 2 godzinach ledwo żyję i gdyby nie mocna czekolada (kawy nie pijam) z automatu na korytarzu za całe 1,5 PLN to bym chyba zasypiał. A nie wiem, czy Pan od Technik PR byłby z tego zadowolony…
I jeszcze ta mgła. Rano widoczność była ograniczona do 100-150 metrów. Samoloty i helikoptery z wiadomych względów (i przepisów) nie latały i czułem się jakoś dziwnie nie słysząc jakiegoś „Antka” czy EuroCoptera nad głową.
A od ósmej karuzela Inżynieria Ruchu Drogowego, Informatyka, znów Inżynieria Ruchu Drogowego – tym razem wykład, Angielski i PR. I jeszcze wizyta w Samorządzie i kupno biletu na mecz AZS PW. Jakoś udało mi się to zamknąć w tych 10 godzinach. Dobrze, że to wszystko dzieje się na ograniczonym terenie i można się szybko przenieść z jednego miejsca w drugie, bo inaczej, to by było ciężko.
Czekam na lepszą pogodę.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 19 października 2009 w 1

 

Gulasz po polsku

Czas odkopać mojego bloga. Wiem, że nic nowego nie było na nim dobrych parę miesięcy. Złożyło się na to bardzo dużo czynników. Ale mniejsza z tym.

Skończył się rok akademicki 2008/2009, zaczął 2009/2010. Ja zacząłem studia na II roku administracji na Polibudzie. Nasi piłkarze nie awansowali do mistrzostw w RPA. Trenerem tymczasowym kopaczy został Stefan (chociaż wg. web site PZPN Szymon) Majewski i chyba długo nim jednak nie pozostanie. Tak wyglądają ostatnie miesiące w „mojej Polsce”.
Ponadto przeczytałem kolejną książkę w tym roku. Po 14 tomach przygód Jamesa Bonda tym razem przyszedł czas na zgoła inną literaturę. Sięgnąłem po pozycję, która została Finalistą nagrody literackiej Nike 2009 – „Gulasz z turula” Krzysztofa Vargi.
Książka to tak na prawdę duży reportaż z Węgier. Reportaż, który pokazuje zarówno Węgry obecne, jak i Węgry Świętego Stefana, Lajosa Kossutha, Horthyego czy Kádára… Lektura ta poszerzyła mi moje średnie horyzonty myślowe dotyczące Węgier. Pozwoliła odbyć nostalgiczną podróż po Wielkich Węgrzech. Na stronach „Gulaszu…” Varga opisuje też Ferencváros Budapeszt i jego kibiców. Książka na prawdę godna polecenia ludziom, którzy interesują się Węgrami.
I już dziś szykuję sobie czas na kolejne dwie książki z tego klimatu, węgierskiego klimatu. Będą to: „Ojczyzna jest jedna” byłego premiera Węgier Viktora Orbána oraz „Schronienie uchodźców” Józsefa Antalla.

Poza tym najważniejszym chyba wydarzeniem jest to, iż po raz pierwszy będę brał bierny udział w wyborach. Jestem kandydatem w wyborach do WRS Wydziału Administacji i Nauk Społecznych Politechniki Warszawskiej. Liczę na to, że uda mi się zdobyć tyle głosów by móc już oficjalnie siedzieć w pokoju WRS-u jako member of WRS, a nie tylko jako osoba współpracująca z WRS-em.
Wybory na wydziale 14-22 listopada.
Jeżeli ktoś chce przeczytać o mojej kandydaturze to zapraszam na http://www.kandydat.1k.pl

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 18 października 2009 w 1