RSS

Derby Mazowsza dla Warszawy

28 List

W piłce nożnej w wykonaniu reprezentacyjnej drużyny na ME czy MŚ mamy zazwyczaj trzy rodzaje spotkań: mecz otwarcia (względnie pierwszy mecz), mecz ostatniej szansy i mecz o honor. W tym sezonie podobnie wygląda sytuacja siatkarzy Neckermann AZS Politechniki Warszawskiej. Dwa dni temu bilans 6 ligowych spotkań brzmiał 0-6, co nie wyglądało zbyt ciekawie.
Z kwitkiem z własnych hal „Inżynierów” odprawili Jastrzębski Węgiel, Chemik Delecta Bydgoszcz i Siatkarz Pamapol Wieluń. Zaś we własnej hali Politechnika przegrała z ZAKSĄ i dwoma pozostałymi AZS-ami. Jedyny punkcik wywalczony przez „Akademików” to przegrany jakimś cudem mecz z Częstochową 2:3.
Siódmym przeciwnikiem w ligowych bojach był inny reprezentant PlusLigi z Mazowsza – Jadar Sport Radom, którego sytuacja w tabeli była niewiele lepsza od sytuacji Politechniki (AZS PW – 10 miejsce, Jadar – 9 miejsce). Zanosiło się więc na zacięty pojedynek i raczej na niskim poziomie. Dla obu teamów był to mecz nie o trzy, a o sześć punktów.

Samego przebiegu meczu nie będę opisywał, bo taki opis można znaleźć na stronie Neckermann AZS PW, Strefa Siatkówki czy innych.
Za to warto opisać atmosferę na trybunach, zwłaszcza w Twierdzy B1. Wydaje mi się, że w porównaniu z ostatnim meczem, na którym byłem – z AZS Częstochowa – było nas trochę więcej w białych koszulkach. Może taki stan rzeczy był spowodowany rangą przeciwnika. Wszak Radom to nie Czewa, co widać w tabeli i w wynikach. Na oko trudno mi określić ile osób tworzyło doping, ale było to maksymalnie 20 osób.

Odnośnie dwóch żółtych kartek dla graczy Politechniki, to sprawa kartki dla Neroja została ciekawie opisana na stronie Jadaru:

Przy stanie 19:21 błąd własny popełnili gospodarze, a w nerwowej sytuacji nie wytrzymał rozgrywający Politechniki, Bartłomiej Neroj, który zastał ukarany żółtą kartką, co dało Jadarowi kolejny punkt.

Nie wiem gdzie były osoby, które to pisały, ale na pewno nie na meczu w Arenie Ursynów. Przede wszystkim błąd popełnili siatkarze Jadaru i nie chcieli się do tego przyznać, a Neroja – fakt – troszkę to zdenerwowało, ale kartkę od duetu sędziowskiego Piotr Król-Henryk Darocha dostał za… nie usłyszenie gwizdka, którym sędzia chciał Bartka przywoływać do siebie w celu wyjaśnienia sytuacji.
Reporterzy z Radomia powrócili na mecz zapewne dopiero w III secie, bo tutaj opis sytuacji z kartką dla Wojtaszka

Przy stanie 8:9 Damian Wojtaszek został ukarany żółtą kartką i Jadar wyszedł na dwupunktowe prowadzenie.

jest już zgodny z prawdą. Z tym, że Wojtaszek zakwestionował – zgodnie z prawdą – złą decyzję sędziego, który przyznał punkt Radomiowi.

Na obie kartki trybuny zareagowały prawie natychmiast, szczególnie, że żółte kartoniki nie były pierwszymi BARDZO kontrowersyjnymi => błędnymi decyzjami pary sędziowskiej. Stąd też kibice pozwolili wyrazić swoje niezadowolenie gwizdami i buczeniem.

Do piątego seta większość dopingu wychodziło właśnie z B1 (plus z nieźle zorganizowanego sektora kibiców z Radomia). Ku radości Klubu Kibica w aktywny doping włączała się także grupka Neckermanna na sektorze C1, która poza gardłami dysponowała także bębnem (mniejszym co prawda niż dwa nasze, ale zawsze coś).
Dzięki za pomoc 🙂

A teraz krótka przerwa i wyjazd do Bełchatowa. W Brunatnej Stolicy przyjdzie nam obserwować mecz Politechniki ze Skrą Bełchatów.

Advertisements
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 28 listopada 2009 w AZS Politechnika

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: