RSS

I stało się…

01 Maj

Nie będzie siódmego meczu play-off o utrzymanie w PlusLidze. Nie pojedziemy w środę do Radomia, by świętować utrzymanie.
Nie pojedziemy, bo nie ma nas już w PlusLidze. To o czym przed sezonem nikomu z nas nie wydawało się być nawet najczarniejszym scenariuszem, ziściło się. Po przegraniu baraży musimy zacumować nasz biało-zielony okręt w porcie o nazwie „1. liga”.

Chwilę zastanawiałem się nad zatytułowaniem tego wpisu. Wahałem się miedzy dwoma tytułami, będącymi jednocześnie tytułami piosenek: „I stało się…” (Ich Troje) oraz „To już jest koniec” (Elektryczne Gitary). Stanęło na tym pierwszym, bo przecież spadek do 1. ligi to nie jest koniec. Nie jest to koniec naszego AZS-u. Wczoraj zakończył się jedynie piękny rozdział o tytule „AZS Politechnika Warszawska w Ekstraklasie siatkarzy.”.

Spadliśmy do 1. ligi i nasuwa się pytanie co będzie dalej. Jedno jest pewne – nie stoimy nad przepaścią, nad którą stanąłby zespół, który okazał się być niestety lepszym w bezpośredniej rywalizacji o utrzymanie.
Klub się nie rozpadnie, bo za dużo zostało weń włożone przez ludzi, którzy żyją siatkówką.

Wspierania Politechniki nie traktuję jako interesu. Traktuję jako pomoc dla warszawskiej siatkówki. Sam jestem absolwentem Politechniki Warszawskiej i kiedy dowiedziałem się, że zwolniło się miejsce sponsora tytularnego, postanowiłem podjąć rozmowy. Negocjacje trwały krótko, szybko doszliśmy do porozumienia, i tak oto Neckermann Polska od dziś oficjalnie jest sponsorem strategicznym AZS Politechniki

Tak mówił przed rozpoczęciem sezonu prezes Neckermann Polska Krzysztof Piątek. Panie Krzysztofie, liczę że w 1. lidze nadal będziemy razem.

Paradoksalnie ten cholernie zimny prysznic, jaki przydarzył się Politechnice może być znakiem, iż czas najwyższy by sprawdzić czy wszystkie trybiki tej machiny działają poprawnie, a jak nie to jak najszybciej je wymienić, bo samo naoliwienie i nasmarowanie niewiele może pomóc. I w sumie nie chcę na gorąco wskazywać na roszady, jakie powinny zajść w klubie, ale przecież będzie musiał nadjeść taki moment, w którym „decyzyjni” usiądą przy jednym stole i zadecydują co dalej.

Taki jednak jest sport. Tu nie ma remisów, ktoś musiał spaść. Szkoda, że to akurat my. Szkoda, że to my musieliśmy tutaj grać. Graliśmy cały sezon ambitnie i uczciwie. Bardzo żałuję. Chciałem podziękować przede wszystkim chłopakom za ten cały rok ciężkiej pracy i ambitnej gry. Działaczom, którzy naprawdę stawali na głowie, żeby było wszystko ok. I przede wszystkim kibicom, którzy byli z nami aż do samego końca.

To słowa trenera Radka Panasa na pomeczowej konferencji.

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 1 Maj 2010 w AZS Politechnika

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: