RSS

Archiwa miesięczne: Lipiec 2010

NB I, 1. kolejka, Ferencvárosi TC 2 – 1 Paksi FC

Za nami inauguracja Soproni Liga 2010-2011. W pierwszym meczu 1. kolejki „Fradi” podejmowali na swoim stadionie Paksi FC. Po ciekawym meczu trzy punkty zostały w Budapeszcie, chociaż pierwszego gola zdobył zawodnik PFC, László Bartha (były gracz FTC). Jednak już w następnej akcji był remis. Gola zdobył nowy nabytek Ferencvárosi TC, Marek Heinz. Decydująca bramka była golem samobójczym, a jego autorem został János Szabó.

30. 07. 2010, godz. 19.00
Ferencvárosi TC 2 – 1 Paksi FC
Heinz (10′), Szabó (33′, samob.) – Bartha (8′)
Albert Flórián Stadion [Budapeszt], 4000-5000 widzów

Skład FTC: Marko Ranilovic 5 – Sam Stockley 5, Djordje Tutoric 5, Csaba Csizmadia 5, Junior 5 – Béla Maróti 5, Andrezinho Da Silva 4 (71′ Liban Abdi 0), Srdan Stanic 5 (87′ István Rodenbücher 0), Bence Tóth 5, (81′ Dávid Kulcsár 0) – Dénes Rósa 6, Marek Heinz 6.
Pozostali rezerwowi: Tamás Mester, Noel Fülöp, Péter Pölöskey, Igor Pisanjuk.
Trener: László Prukner.

Skład Paksi FC: Attila Kovács 5 – Tamás Sifter 5, János Szabó 4, Attila Fiola 5, Tamás Csehi 5 – László Bartha 6 (86′ László Miskolczi 0), Tibor Heffler, István Sipeki 5 (83′ Norbert Palásthy 0), Krisztián Lisztes 5 (70′ Tamás Kiss 0) – Gábor Vayer 5, Tibor Montvai 6.
Pozostali rezerwowi: Norbert Csernyánszky, Zsolt Gévay, Gábor Tamási, Zsolt Haraszti.
Trener: Károly Kis.

Sędziowali: Zsolt Szabó (główny) oraz Róbert Kispál – László Viszokai (liniowi)
Żółte kartki: Tutoric (31′), Bence Tóth (38′), Csizmadia (68′) – Bartha (84′)

[ocena portalu nb1.hu]

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 31 lipca 2010 w Ferencváros

 

AZS Politechnika Warszawska czwarta w EURO 2010.

Zawodnicy AZS Politechniki Warszawskiej zdobyli czwarte miejsce w Akademickich Mistrzostwach Europy w piłce nożnej mężczyzn 2010. Zawody były rozgrywane na stadionie Legii Warszawa.
Przy ul. Obrońców Tobruku pojawiło się 12 zespołów. Polskę reprezentowały dwa – AZS Politechnika Warszawska i AZS Wszechnica Świętokrzyska Kielce. Stawkę uzupełniły akademickie drużyny z Hiszpani, Niemiec, Portugalii, Ukrainy, Finlandii, Azerbejdżanu, Rosji i Turcji.
W pierwszej rundzie AZS PW wygrał z Naxçıvan Dövlət Universiteti z Azerbejdżanu 3:2 (1:2) i zremisował z portugalską Instituto Politécnico do Porto 2:2. Wystarczyło to do wyjścia z grupy z pierwszego miejsca.
W ćwierćfinale AZS PW zagrał ze studentami Kubanskiego Gosudarstwiennego Uniwersitetu (Rosja). Mecz ten wygrali warszawiacy 2:1 (1:0).
W półfinałach los skojarzył ze sobą obu polskich reprezentantów. W regulaminowym czasie gry był remis 1:1. Jednak w dogrywce bramkę zdobyli akademicy z Kielc i to oni awansowali do finału.
W „finale pocieszenia”, czyli meczu o trzecie miejsce „Inżynierowie” zagrali z ukraińskim Ternopilskim nacionalnym pedagogicznim uniwersitetem. Po ciekawym meczu Polacy przegrali 1:3.

Warszawski AZS w tym turnieju reprezentowali: Krzysztof Bawiec, Adrian Łada, Radosław Marszałek, Mathieu Michel, Jarosław Medwid, Krzysztof Jędrych, Kamil Wójciak, Rafał Andrych, Bartosz Jakubowski, Michał Baranowski, Hubert Kopiś, Paweł Kuciński, Sebastian Pietrzyk, Damian Smokowski, Mohammed Safadi, Rafał Pawlik, Łukasz Wolski i Jakub Łotowski.

źródło: inf. własna / na podst. football.kuazsuw.pl

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 25 lipca 2010 w AZS Politechnika

 

Intro z „Kaczych opowieści”

Wersja polska:


Wersja rosyjska (1):


Read the rest of this entry »

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 25 lipca 2010 w Inne

 

Intro z „Gumisiów”

Wersja polska:


Wersja hiszpańska:


Read the rest of this entry »

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 25 lipca 2010 w Inne

 

ŻKC

Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz,
Jednak zanim znikniesz – zrób coś dla ludzi,
Choć nie ważne co robisz, a co w sercu masz,
I czekasz na dzień, gdy ta Jedna cię obudzi.

Niech z Twoich ust płynie prawda szczera,
Bo za swoimi plecami masz cień Lucyfera,
Który tylko czeka na Twój słabszy krok,
Żeby wejść w twoje życie i niszczyć rok w rok.

Płynie w Twoim ciele krew najszlachetniejsza,
I żadna wada Twoich szans nie zmniejsza,
Twoje serce Ją kocha i dobrze o tym wiesz,
Więc dziś uwierz w to co czujesz – bo tak jest,

Uwierz w to, że żyjesz na najlepszym świecie,
Ale Twoje życie zależy też i zwłaszcza od Ciebie.
I nie możesz tylko mówić „Chciałbym by było tak”,
Weź się za siebie i wydobądź z serca jakiś znak.

Skoro na Jej miłości tak bardzo Ci zależy,
Pokaż Jej to – niech w tą miłość uwierzy.
Nie mówię, że będzie łatwo – to nie soap opera,
Ale uwierz w siebie, by wygrać 3 do 0.

Więc rozegraj ten mecz najlepiej jak umiesz,
Bo stojąc w cieniu – życie sobie tylko trujesz.
I zmierzaj do swojego upatrzonego celu,
Gdyż wiesz dobrze – takich jak Ty nie ma wielu.

A co najważniejsze w życiu jest – odwaga,
Paczka najlepszych przyjaciół – to też pomaga,
Nie wmawiaj sobie, że możesz zrobić z siebie idiotę,
Zawsze lepiej mówić prawdę, niż wciskać ciemnotę

Skoro mówisz o Niej ciągle, że to „Moje sacrum”,
Nie dopuść do tego, by dla innych stała się profanum.
Chcesz, żeby to Ciebie pokochała i Tobie zaufała,
Nie daj się wyprzedzić i nie pozwól by czekała.

Autor: Fradi; Warszawa, 24 lipca 2010

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 24 lipca 2010 w Poezja

 

67. Tour de Pologne



 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 22 lipca 2010 w Kolarstwo

 

Marek Heinz na rok we Fradich

Trenujący ostatnio z piłkarzami Sigmy Olomouc były napastnik reprezentacji Czech Marek Heinz, podpisał roczny kontrakt z Ferencvárosem Budapeszt. Słynny węgierski klub będzie już ósmym zagranicznym przystankiem w karierze 33-letniego zawodnika (wcześniej kolejno Hamburger SV, Arminia Bielefeld, Borussia Mönchengladbach, Galatasaray Stambuł, AS St. Etienne, FC Nantes oraz Kapfenberg SV).

No. Muszę stwierdzić, że jestem pod wrażeniem tego transferu. Heinz nie jest już może gwiazdą europejskiego formatu, ale na Węgrzech będzie to na prawdę gwiazda pierwszego formatu.
Zaś co do transferu, to wiadome było, że prędzej czy później w 9 dzielnicy pojawi się jakiś napastnik. Bo po nieprzedłużeniu kontraktu z Anthonym Eldingiem (lubianym przez znanych ze swojej daleko posuniętej wybredności kibiców Fradich) oraz Istvánem Ferenczi (pan Berkes pięknego „samobója” sobie strzelił w momencie, w którym postanowił Ferenczi’ego – strzelca 8 goli, które spowodowały, że FTC miało 16 punktów więcej w ligowej tabeli – najzupełniej w świecie olać i nie gadać z nim na temat nowego kontraktu), a także zakończeniu kariery przez Paula Shawa w formacji ataku było krucho. Ściągnięci w trybie awaryjnym z wypożyczeń Igor Pisanjuk (serbo-ukraino-kanadyjczyk)i Péter Pölöskey nie są mocnymi kartami w talii, gdyż zagrali łącznie 8 spotkań ligowych w barwach FTC. Że o egzotycznym zaciągu z Chin, dryfującym między I drużyną a jej rezerwami – Men Yangu, nie wspomnę.
Ale teraz zaczyna to nabierać kształtów i trener Prukner może sobie w tym sezonie pozwolić na grę w ustawieniu z dwoma wysuniętymi pomocnikami na środku – Stanic i Schembri – oraz jednym napastnikiem, właśnie Heinzem.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 19 lipca 2010 w Ferencváros

 

Tagi: ,