RSS

Archiwa miesięczne: Październik 2011

Węgierskim śladem: Coraz bliżej święta…

Dziś w autobusie usłyszałem pierwszą w tym roku dość charakterystyczną, bożonarodzeniową reklamę jednego z bardzo popularnych napojów gazowanych.
W polskiej wersji piosenkę, będącą podkładem muzycznym śpiewa Ania Szarmach i brzmi to mniej więcej tak:

(reklama)

(cała piosenka – „Radość dzielenia„)

Mało kto wie, że istnieje też węgierska wersja tej piosenki. Wykonuje ją Lola, a piosenka nosi tytuł „Ünnepelj ma velünk! ” (co można przetłumaczyć jako „Świętuj z nami już dziś!„).
A brzmi to po węgiersku tak:

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 27 października 2011 w Węgry

 

Mam tak samo jak ty, miasto moje a w nim… Część 6.

Dziś: o tym co ma wspólnego SPEC i płeć Warszawy, czy warszawskie autobusy mogą być smutne
Read the rest of this entry »

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 11 października 2011 w Bez kategorii

 

Mam tak samo jak ty, miasto moje a w nim… Część 5.

Dziś o tym, jak zrobić sobie krzywdę przy Wileńskiej 18.
Read the rest of this entry »

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 8 października 2011 w Warszawa

 

Mam tak samo jak ty, miasto moje a w nim… Część 4.

Dziś o Pomniku Czterech Śpiących, o pewnych gruntach na Szczęśliwicach i o autobusowej „agitacji wyborczej”.
Read the rest of this entry »

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 7 października 2011 w Warszawa

 

Mam tak samo jak ty, miasto moje a w nim… Część 3.


Zmiany na pl. Bankowym. Pasażerowie zdezorientowani (TVNWarszawa.pl)

Mimo, że z placu Bankowego zniknął tymczasowy przystanek w kierunku Pragi, to nie wszyscy ten fakt odnotowali. W poniedziałek rano zdezorientowani pasażerowie wciąż próbowali z niego skorzystać.

Oj… Dawno się tak nie uśmiałem jak w ostatnim tygodniu. Fakt, trochę mi nie na rękę, że przystanek na Bankowym jest teraz po drugiej stronie placu, ale trudno. Zmiana lokalizacji, a raczej powrót do właściwej lokalizacji stał się powodem przezabawnych jak dla mnie scen.
Oto bowiem jadąc sobie od przystanku Kino Femina już z jakiejś odległości widziałem przez przednią szybę tramwaju grupkę ludzi 70+, którzy czekają jak gdyby nigdy nic na przystanku na tramwaj/autobus. I gdy ten podjechał jakież było ich zdziwienie, frustracja, oburzenie etc. etc., że motorniczy/kierowca nie chce otworzyć im drzwi. Ale przecież po pierwsze prowadzący pojazd ma zakaz otwierania drzwi i wpuszczania/wypuszczania pasażerów poza przypadkami zagrożenia zdrowia lub życia poza przystankami. Co bardziej logiczniejsze, to tuż przy pasach stoi wielki czerwony słupek ZTMu z informacją, że przystanek został przeniesiony. No ale po raz kolejny widać, że niektórym nie chce się czytać, bo uważają, że są najmądrzejsi w Warszawie i ich zmiany przystankowe nie dotyczą i mogą wsiadać tam gdzie wsiadali, mimo że przystanek jest już gdzieś indziej.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 1 października 2011 w Warszawa