RSS

Widziałem orła cień…

08 List

Wczorajsza śmierć Hanki Mostowiak w „M jak Miłość” jest niczym wobec burzy jaką wywołał PZPN (Polski Związek Piłki Nożnej – nie mylić z Prokuratura Zawsze Przeciwko Nam) nowymi strojami reprezentacyjnymi. Oto bowiem koszulki nadal są biało-czerwone, ale zniknął z nich „orzełek”… Chociaż właściwie nie zniknął…

Dzisiaj na Stadionie Miejskim we Wrocławiu zaprezentowano nowe koszulki reprezentacji. Polska drużyna zaprezentowała stroje, w których zawodnicy zagrają na EURO 2012. No jak mam być szczery to firma Nike jakoś nie powaliła mnie na kolana projektem koszulek. Patrząc na obecne trendy widać, że Nike ostatnimi czasy stawia w swoich projektach koszulek reprezentacji narodowych na tradycję i symbolikę, zaś ci, którzy wymagają wyimaginowanych (niemal secesyjnych) wzorów stawiają na Adidasa (patrzeć: Hiszpania, Niemcy, czy Argentyna). Ale to co popełnili projektanci przy koszulkach „Biało-Czerwonych” przerosło chyba najśmielsze oczekiwania i najbardziej krytyczne gusta. Szkoda tylko, że nie w tą stronę co trzeba.
Pierwsze moje skojarzenie po zobaczeniu tych zdjęć koszulek reprezentacji było takie: Turcja ??? Odpowiedź, dlaczego akurat takie jest zawarta tu. Potem przyszedł czas na dokładniejszą analizę, żeby nie napisać – sekcję zwłok.
Jednak trochę się różnią. Turcy mieli biały pas (opcjonalnie czerwony) aż do bocznych szwów na koszulce. Dla Polaków widać zabrakło, bo kończą się one znacznie wcześniej. Poza tym, czemu te innokolorowe [tak, takie słowo istnieje] elementy mają obwódkę w stylu „Taśma Klejąca Scotch”?? Czyżby na tym właśnie te prasowanki się trzymały reszty koszulki. Możliwe. Podobny patent został zastosowany na koszulkach Canarinhos, więc może coś w tym jest.

Całe jednak zabawy w odcinki, prostokąty i inne figury geometryczne przyklejane przeźroczystą taśmą klejącą to jedno. Drugie to fakt, że po godle państwowym, czyli – za odpowiednią ustawą – wizerunku orła białego ze złotą koroną na głowie zwróconej w prawo, z rozwiniętymi skrzydłami, z dziobem i szponami złotymi, umieszczonym w czerwonym polu tarczy słuch zaginął. I to wywołało burzę. Jak dla mnie (chociaż pewnie jestem w mniejszości) bezsensowną.
Przecież od lat 50. wieku ubiegłego wszyscy powinni wiedzieć, że od strony prawnej Reprezentacja Polski to tak na prawdę Reprezentacja związku sportowego, działającego na terenie RP, posiadającego osobowość prawną, będącego jedynym prawnym reprezentantem polskiej piłki nożnej. Trochę masło maślane, ale taka prawda i norma w tym kraju, że jak coś ma jakiś związek z prawem to musi być z tym prawem na opak.
I tak na prawdę, to „orzełek” w formie godła RP, widniejący na koszulkach to relikt poprzedniego ustroju (chodzi mi o PRL, a nie o IV RPPiS), do którego z natury rzeczy Polacy się przywiązali. Właśnie z tym „orzełkiem”, nad którym widniał napis POLSKA (co powodowało, że w rzeczywistości nie było to Godło RP / PRL, a coś co chyba nie było do końca określone czym jest) taki pan Jerzy Gorgoń zdobywał medale IO i MŚ. Ale już w tym samym okresie na koszulce Mario Kempesa, Franza Beckenbauera czy Jairzinho nadaremne było szukanie herbów państwowych. Zdecydowana większość liczących się federacji piłkarskich dawno porzuciła symbole narodowe na rzecz symboli właśnie krajowego związku piłkarskiego, pod który podlegają i którego reprezentacja jest częścią, podczas gdy u nas jeszcze za czasów Czereszewskiego (jak ktoś nie pamięta człowieka to 3-0 z Bułgarią w Burgas odświeży pamięć) nad „orzełkiem” widniał napis Polska. I tak jest do dziś, co można zobaczyć np. na tej i wielu innych stronach.
Nie jestem oczywiście przeciwko temu, żeby „orzełek” z godłem wrócił, ale nie róbmy też afery, że go nie ma. Inne związki piłkarskie też nie są święte, a jakoś nikomu nie przeszkadza to, że nie ma godła narodowego, a jest właśnie logo federacji. A może w tym właśnie jest klucz do lepszej gry reprezentantów…

A mi i tak najbardziej w ostatnich latach podobała się koszulka z husarzem. O ta.

Reklamy
 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 8 listopada 2011 w Piłka nożna

 

One response to “Widziałem orła cień…

  1. Lukasz Kogut

    9 listopada 2011 at 06:59

    Dla mnie też puma była i jest najlepszą koszulką ostatnich lat. Ogólnie mam podobne skojarzenia.

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: