FacebookLife: będę mieszkała w Chile przez 31 miesięcy

Jeżeli na profilu Twojej dziewczyny/znajomej/koleżanki/kochanki etc. etc. pojawia się wpis w stylu „Będę mieszkać w Amsterdamie przez 21 miesięcy.”, to nie bój się, że o czymś nie wiesz. Jest to po prostu kolejny facebookowy event, związany z kampanią walki z rakiem piersi.

Więc o co chodzi:

Statusy są związane z miesiącem i dniem urodzin. Poszczególnym miesiącom przypisane są pewne miejsca na kuli ziemskiej:
Styczeń: Chile
Luty: Londyn
Marzec: Miami
Kwiecień: Dominikana
Maj: Francja
Czerwiec: St. Petersburg / Sankt Petersburg
Lipiec: Austria
Sierpień: Niemcy
Wczesień: Holandia
Październik: Amsterdam
Listopad: Las Vegas
Grudzień: Kolumbia

Cały status jest tworzony wg. następującego schematu: Będę mieszkać w (tutaj nazwa miejsca odpowiednia do miesiąca w którym się dziewczyna urodziła) przez (tutaj cyfra z dnia urodzin) miesięcy.
Czyli np. jeżeli dziewczyna urodziła się 31 stycznia, to jej status będzie wyglądał tak: Będę mieszkała w Chile przez 31 miesięcy.

Reklamy

14 myśli na temat “FacebookLife: będę mieszkała w Chile przez 31 miesięcy

Dodaj własny

    1. A.
      Nie chodzi o to, by kilka słów stanęło do walki wręcz z rakiem piersi. Wspomniana kampania, która jest znacznie szerzej zakrojona i nie sprowadza się do eventów na facebooku, ma na celu po pierwsze:
      BUDOWANIE ŚWIADOMOŚCI
      Ma przypominać o istnieniu raka piersi oraz istnieniu darmowych badań profilaktycznych.
      Możesz powiedzieć: „Wszyscy wiedzą, że one są, więc po co cały ten cyrk”.
      I teraz jest czas na po drugie:
      KORZYSTANIE Z WIEDZY
      Chodzi o to, by kobiety wykonywały mammografię i by działo się to co najmniej tak często, jak często jeżdżą na wakacje. Ważne jest również, by codziennie lub co kilka dni wykonywały samobadanie piersi.

      A., człowieku małej wiary, skoro nie wierzysz, że moje słowa „będę mieszkała w Chile przez 25 miesięcy” są w stanie jakoś czemukolwiek pomóc, to namów pięć najdroższych Ci kobiet do wykonania mammografii i przyczyń się.

      Pozdrawiam!

  1. to najglupsza rzecz jaka slyszalem w zyciu, dalej nie widze zwiazku miedzy jakims idiotycznym facebookowym wydarzeniem (event, jakie to modne slowo ;d ) i walce z rakiem piersi ;>

  2. Chodzi o to, żebyś nie wiedział o co chodzi: widzisz kolejny taki status, pytasz „Eee… O co kaman? I po co to?”, a ktoś odpowiada, że to akcja dotycząca raka piersi. Każdy wie, że jest, ale mało kto o tym myśli czy rozmawia. Takie akcje ‚ruszają’ temat. Pięć osób przejdzie obok tego obojętnie, ale szósta pomyśli, że może jednak warto pójść w końcu na badanie/namówić na badanie kogoś bliskiego.

  3. Dziewczyny nie bawcie się w takie akcje.
    Dr Charles Simone: „Mammogramy zwiększają ryzyko rozwoju raka piersi oraz zainicjowania procesu metastazy (przerzutów) (….).Około 10 do 17 % nowotworów piersi to tzw. nieekspansywne, zaliczane też do „uśpionych” nowotwory, ductal carcinoma in situ-one właśnie, kompletnie nieaktywne, mogą przekształcić się w aktywne pod wpływem nacisku w rutynowej mammografii.”

  4. Drogie Panie! Darujcie sobie eventy w stylu cm i minuty, tudzież kraje i czas zamieszkania. Żadny eventm chociażby najbardziej pokręcony nie sprawi, że któraś z Was zapomni o nowotworze piersi, uleczy, czy tymbardziej przypomni. W gestii każdej z Was jest Wasze zdrowie, regularne badania, które przedwcześnie wykonane, minimalizują szansę na rozwój nowotworu. Jeśli same będziecie o tym pamiętać, to my jako męskie grono „użytkowników piersi” będziemy o wiele szcześliwsi 🙂 Pamiętać o cyckach. Koniec kropka.

  5. Tutaj taka mała prośba. Kto ma FB, proszony jest o wrzucenie powyższego apelu, bo żaden event nie sprawi cudów, a jedynie wpłynie na minimalną formę przypomnienia o mammografii i badaniu piersi. Skoro nasze Panie, organizują takowe eventy, by „sobie nie zapomnieć” to jako ich partnerzy, miejmy też swój apel. Z góry dziękuje.

  6. czemu się czepiasz sposobu mówienia o problemie?
    ważne że dociera do ludzi !
    ja sam dotarłem tu bo byłem ciekaw o czemu te dziewczyny nagle wyjeżdzają
    no i dowiedziałem się i pewnie nie tylko ja
    efekt, by zaczęto o tym rozmawiać, został osiągnięty
    i chyba o to chodziło
    jeśli uratuje się dzięki temu choć jedną kobietę, to już będzie warto
    Jaco

  7. Ja jakoś NIGDY nie pomyślałam dzięki temu wydarzeniu (przez to „przypomnienie”) na FB (zaczęło się od koloru stanika, potem było pytanie gdzie kładziesz torebkę, etc.), żeby iść na mammografię…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: