RSS

Jedna jaskółka w PZPN wiosny nie czyni

30 List

Zasadniczo to powinienem zatytułować ten wpis: „Jeden Kręcina Laty nie zmieni”, ale wolałem pozostać przy ludowej wersji przysłowia niż – nomen omen – zmieniać ją i dostosowywać do tego co się dzieje w PZPN.
A dzieje się przy Bitwy Warszawskiej (dla tych, którzy nadal żyją w przeświadczeniu, że PZPN ma siedzibę przy Miodowej – przykra niespodzianka i bolesne zderzenie z rzeczywistością), dzieje. Zgodnie z oświadczeniem wydanym przez PZPN na dzisiejszym posiedzeniu Zarządu PZPN prezes PZPN złożył wniosek o odwołanie sekretarza generalnego PZPN. Głosowanie w tej sprawie odbyło się w trybie tajnym, w wyniku którego sekretarz generalny PZPN został odwołany z funkcji sekretarza generalnego PZPN.
Jeżeli ktoś urwał się z choinki i nie kojarzy kto w PZPN był sekretarzem generalnym, to był nim pan Zdzisław Kręcina. Pytanie tylko jak długo teraz pan Zdzisław pozostanie panem Zdzisławem Kręciną i kiedy stanie się Zdzisławem K. . Przepraszam, ale za długo żyję w tym kraju, żeby w mojej głowie nie narodziło się przypuszczenie, że stanie się tak bardzo szybko i pan Kręcina vel pan K. będzie w najbliższym czasie gościem prokuratur, aresztów, sądów etc. etc.
Przy okazji PZPN wydał komunikat po dzisiejszym nadzwyczajnym posiedzeniu, który ma następujące brzmienie: „Na nadzwyczajnym posiedzeniu 30 listopada 2011 roku Zarząd PZPN kategorycznie opowiedział się za wyeliminowaniem z polskiej piłki nożnej wszelkich zjawisk patologicznych i zobowiązał się do podjęcia działań mających na celu poprawę wizerunku PZPN.„. Jeżeli te słowa zamienią się w czyny, to będzie to chyba pierwszy od bardzo dawna (śmiem nawet przypuszczać, że od pierwszego w dziejach świata kopnięcia przedmiotu, który był protoplastą Azteki, Jabulani czy Tango 12) przypadek, w którym tak duża organizacja sama na siebie podpisuje wyrok. Bowiem zdecydowanie najlepszym krokiem, który pozwoli na „wyeliminowanie z polskiej piłki nożnej wszelkich zjawisk patologicznych” byłoby rozgonienie całego tego towarzystwa, które zasiada na głównych stołkach w PZPN i rozwiązanie związku.
W jego miejsce można by stworzyć nowe stowarzyszenie, do którego sądowy zakaz zbliżania miałyby osoby siedzące powyżej pewnego poziomu hierarchii obecnego PZPN. I koniecznie z inną nazwą, bo z tą już się nic nie da zrobić. Jest tak głęboko wrzucona w błoto, że nawet Vizir AlpineFresh do białego zmieszany z Vanish ekstra biel by tego nie doprał. Poza tym PZPN jest bardzo blisko PZPR (nie mylić ze ZPRP) i może inny skrót by mniej kojarzył się z Towarzyszem Gierkiem, Gomułką, Bierutem i paroma innymi – secundo nomen omen – sekretarzami oraz ich mniej lub bardziej udanymi pomysłami na życie swoje i parudziesięciu milionów Polaków w PRL-u.
Nie skreślałbym oczywiście wszystkich. PZPN ma jeden (znaczy pewnie więcej niż jeden, ale nie chce mi się ich teraz szukać) plus – jest niezwykle rozbudowanym stowarzyszeniem, zwłaszcza poniżej grubej czerwonej linii, ponad którą nie ma już podziału na województwa, a wszystkie stołki schodzą się do jednego stołka, na którym od pewnego czasu panuje tylko jedna pora roku. Mam na myśli wojewódzkie związki. Bo co ma do powiedzenia, powiedzmy podrzędny działacz w Koszalińskim czy Pilskim OZPN, który może i by chciał zrobić coś dobrego dla polskiej piłki, ale dwa, trzy, pięć stołków nad nim siedzi ktoś, komu bardziej zależy na własnym portfelu niż na kolejnym zdolnym piłkarzu czy miejscu, gdzie dzieci mogłyby sobie pograć w piłkę pod okiem trenera. Nowa organizacja to powinno być miejsce właśnie dla takich ludzi – ludzi, dla których piłka nożna to jest pasja, a nie dla tych, którzy hołdują zasadzie, że „Polak mądry po szkodzie” i gdy mu się zaczyna robić małe piekiełko pod stopami, to nagle zaczyna wszystkich przepraszać i starać się naprawić swoje złe decyzje.
Dlatego panie Grzegorzu – pokaż pan, że masz pan jaja, że jesteś pan chłop taki jak byłeś pan w 1974 roku, gdy strzeliłeś 7 goli podczas Weltmeisterschaftu i rozwiąż to całe kółko wzajemnej adoracji, część z nich niech jedzie do Wrocławia, część nad Bałtyk, a w Warszawie niech zasiądą ludzie, którzy mają pomysł na piłkę. I niech wśród nich będzie pan Tomaszewski, pan Greń czy pan Masiota.
Amen

Advertisements
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 30 listopada 2011 w Piłka nożna

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: