RSS

Archiwa miesięczne: Kwiecień 2012

Mam tak samo jak ty, miasto moje a w nim… Bajzel, pośmiewisko i kopalnię.

Gazeta Stołeczna kilkanaście dni temu rozpoczęła internetową dyskusję na temat „reklamowego śmietnika” w okolicy Ronda Romana Dmowskiego (czyli skrzyżowania Marszałkowskiej oraz Alei Jerozolimskich).
Zaczęło się od reklamy pewnej marki samochodów, potem stopniowo zaczęto „zauważać” reklamy na innych budynkach, by w końcu osiągnąć apogeum na hotelu Novotel (d. Forum), na którym pojawiła się „innowacyjna” reklama jednej z sieci telefonicznych (bo od paru dni już nie tylko sieci komórkowej ale i stacjonarnej).
W całym tym śmietniku bez dużego rozgłosu pozostała reklama jednej z firm zajmujących się wydobyciem węgla, która pojawiła się 31 marca na bocznej ścianie – tej zwróconej w stronę Alej Jerozolimskich – budynku Universalu, czyli Jerozolimskich 44. Jest to zarówno reklama beznadziejna, co do granic bólu obnażająca głupotę warszawskich urzędników i brak ich dobrego taktu oraz rozeznania w pewnych realiach, jakie są w tym mieście.
Oto bowiem firma ta zdecydowała się na reklamowanie swojego brandu za pośrednictwem jednego z głównych nośników swojej reklamy – zespołu siatkarskiego, który kilka lat temu zmienił swoją nazwę tak, że poza nazwą firmy-sponsora nie ma w sobie nic innego.
I tak oto, oczom mieszkańców stolicy, którzy przemierzają okolice ronda Dmowskiego ukazuje się taki obrazek:

Dlatego też, po 20 dniach koszmaru, jakim jest przejazd przez ŚCISŁE CENTRUM WARSZAWY chciałbym wystosować niniejszy apel do urzędników oraz administratorów tego budynku:
Read the rest of this entry »

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 20 kwietnia 2012 w Warszawa

 

Jak długo…

Jak długo mam go na szyi, tak długo jednej pozostanę wierny.
Jak długo będzie we mnie wiara, tak długo w jednej będzie cały świat.
Jak długo płynie moja krew, tak długo imię jedno będę pamiętał.
Jak długo będę miał nadzieję, tak długo będzie moja miłość trwać.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 2 kwietnia 2012 w Inne

 

Polski sport ligowy stanie na głowie

Dużo się dzieje ostatnimi czasy w polskim sporcie ligowym. Piłkarze i koszykarze utrzymują niższe rejony poziomu średniego, zaś siatkarze po raz kolejny udowodnili, że to ich dyscyplina powinna nosić miano „sportu narodowego” – cztery męskie zespoły z PlusLigi w finale trzech europejskich pucharów – tego nie pamiętają nawet najstarsi górale, ani nie pamiętali ich pradziadkowie. Tak w siatkówce, jak i innych dyscyplinach.

Jak się okazuje, był to tyleż udany sezon co ostatni przed potężną zmianą sił, która będzie miała miejsce po obecnym sezonie. Największe zmiany zobaczymy w koszykarskim i siatkarskim Bełchatowie, Trójmieście i Rzeszowie.

Łzy rozpaczy, które widzieliśmy po finale Ligi Mistrzów w oczach siatkarzy PGE Skry były nie tylko oznaką sportowej złości i niemocy. Jak się okazuje był to także gwóźdź do trumny, w której zamknięty zostanie okres współpracy Skry z koncernem PGE. Magnaci polskiej energetyki postawili wyraźny wymóg przed siatkarzami z Bełchatowa: Mistrzostwo Polski to mało. Albo będzie puchar Ligi Mistrzów albo nie będziemy z wami w przyszłym sezonie. Bełchatowianie nie sprostali jednak wymaganiom PGE i mogą się już zastanawiać, kto też będzie nowym sponsorem (tytularnym ?) Skry.

PGE, które jest mecenasem polskiego sportu nie wycofa się jednak ze sponsorowania siatkówki. Nowy kierunek inwestycji jest związany z osobą wybranego w marcu tego roku nowego prezesa PGE SA – Krzysztofem Kilianem. Kilian jest gdańszczaninem i to właśnie w trójmiejską siatkówkę zainwestuje PGE. Nie jest to już rynek zupełnie obcy tej spółce, gdyż od 2010 roku PGE jest sponsorem żeńskiego klubu siatkarskiego Atom Trefl Sopot. Włodarze PGE są już po słowie z zarządem spółki kierującej męskim klubem Trefl Gdańsk i podpisanie kontraktu jest formalnością. Dużym atutem Gdańska jest wspaniała hala Ergo Arena, która jest w stanie pomieścić ponad 10 tysięcy osób. Na taką publiczność nie można było liczyć w Bełchatowie, gdzie Hala Energia miała 5 razy mniejszą pojemność.

Zainteresowanie PGE sponsorowaniem sportu w Gdańsku widoczne było od dawna. Poza wsparciem finansowym siatkarek z Sopotu, energetyczna spółka stała się także sponsorem tytularnym gdańskiego stadionu PGE Arena.

Poza nową rodziną PGE nie pozostanie zapewne także trzeci klub, koordynowany przez Stowarzyszenie Trefl Pomorze. Mowa tu o koszykarskim Treflu Sopot. Należy pamiętać, że sprawa koszykówki w Trójmieście jest niezwykle zawiła. W 1995 roku powstał STK Trefl Sopot, który w 1998 roku pozyskał współsponsora – Prokom Software i grał przez wiele lat jako Prokom Trefl Sopot. W 2008 roku doszło do podziału w klubie. Prokom związał się z Arką Gdynia i pozyskując drugiego sponsora – Asseco – przeniósł zespół do Gdyni, zaś w Sopocie pozostała drużyna Trefla. W 2011 roku rezerwy APG stały się oddzielnym podmiotem i pod nazwą Startu pewnie zmierzają do koszykarskiej ekstraklasy. I jest wielce prawdopodobne, że zastąpią one w niej (lub połączą się z) Asseco Prokom Gdynię, gdyż trzy kluby z jednej aglomeracji w ekstraklasie to w obecnych czasach za dużo. Czyli w sezonie 2012/2013 w ekstraklasie zamiast dwóch klubów z Gdyni i jednego z Sopotu zobaczymy po jednym z każdego z miast. Co do ich nazw, to Prokom pozostanie zapewne w Gdyni, gdzie zagra Prokom Arka, zaś PGE poprzez spółkę-córkę PGE Systemy SA (w innym przypadku zachodziłby konflikt interesów na linii PGE – sponsor klubu oraz Tauron – sponsor rozgrywek) będzie wspierało Trefla Sopot. Oznacza to także, że ograniczone zostaną kwoty przeznaczone na sponsorowanie PGE Turowa Zgorzelec. Jedynym ośrodkiem, który może liczyć na niezmienne wsparcie od PGE będzie Rzeszów, w którym ma siedzibę klub ZKS Stal Rzeszów, zarządzający spółką Speedway Stal Rzeszów SA, który jeździ pod nazwą PGE Marma Rzeszów.

Wygląda więc, że Gdańsk od przyszłego sezonu może liczyć na wiele emocji i stanie się potentatem polskiego sportu. Zwłaszcza, że dalsze wsparcie w sezonie 2012/2013 deklarują również związani z „treflową rodziną”: Trefl SA, Grupa LOTOS SA i Port Lotniczy Gdańsk.

Co się stanie z Asseco? Nie od dziś wiadomo, że firmie tej pobyt nad morzem nie jest po drodze, a osiągane wyniki nie są zadowalające. Znacznie lepiej czuje się on na własnym podwórku – w Rzeszowie. Od kilku lat wspiera udanie miejscowych siatkarzy Resovii. Koszykarze, wywodzący się z CWKS Resovii zaginęli gdzieś w sezonie 2009/2010, jednak przywrócenie do życia zespołu, który największe triumfy święcił w latach 70-tych wydaje się być jak najbardziej na miejscu.

Jak widać sezon 2011/2012 i 2012/2013 będą znacząco różne… Nawet jeżeli chodzi o sportową mapę lig koszykówki i siatkówki. I to nie tylko ze względu na spadki i awanse…

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 1 kwietnia 2012 w Bez kategorii