RSS

Ars athletica Varsovia, quo vadis?

04 Lip

Kto zna odpowiedź na to pytanie, temu należy się wysoki urząd w Warszawie i list czystości. Dla ułatwienia dodam, ze postawione w tytule pytanie brzmi po polsku: „Sporcie Warszawy, dokąd zmierzasz?”. Doprecyzujmy, że chodzi o ligowy sport profesjonalny, czy jak kto woli wyczynowy.

Na razie niestety zmierza powoli, acz skutecznie w stronę dużego bagna. Z pięciu, a może sześciu, zespołów ekstraklasy – w co ważniejszych dyscyplinach sportowych, w których biega się z piłką, a w obrębie placu gry, po przeciwnych jego stronach znajdują się bramki albo kosze, ewentualnie na środku tegoż boiska jest siatka – może dwa mogą spokojnie patrzeć w przyszłość.

  • KP Legia – piłka nożna
  • KSP Polonia – piłka nożna
  • AZS Politechnika Warszawska – siatkówka
  • AZS Politechnika Warszawska – koszykówka
  • AZS-AWF Warszawa – rugby
  • Warsaw Spartans – futbol amerykański

Najbezpieczniejszy z tego grona jest chyba KP Legia. Ale też do czasu. Wystarczy, że i prezesostwu Grupy ITI odwidzi się dalsze spłacanie długów klubu i się go pozbędą w mało humanitarny sposób.

Dziwi mnie więc zachowanie kibiców Legii lub antykibiców KSP Polonii. Tym pierwszym trzeba przypomnieć, że grająca obecnie na Ł3 Legia nie ma nic wspólnego poza nazwą i herbem z Legią, która grała w ekstraklasie jeszcze w 1989 roku. I przyznawali to nawet ludzie, którzy w latach 90. sterowali Legią. Był bowiem ASPN, ale była i sekcja piłkarska w CWKS. Powstała (sic!) Sportowa Spółka Akcyjna, ale była i sekcja piłkarska w CWKS. Jest KP Legia, ale nie ma chwilowo sekcji w CWKS. Tym drugim zaś trzeba wręczyć nagrodę „Wzorowego kapitalisty”. Owszem, KSP Polonia SA kupiła Groclin SA, ale historia futbolu – w Polsce i na całym świecie – już dawno poznała zjawisko fuzji i przejęć klubów. Kiedyś co prawda robiono to w ramach Zrzeszeń Sportowych, Ogniw, Gwardii, Startów, Budowlanych, Stali itd. itp., a teraz skrótowiec ZS przed nazwą klubu zastąpił skrótowiec SA na jego końcu. Kiedyś o fuzji decydowali towarzysze prezesi i przewodniczący, teraz decydują prezesi i rady nadzorcze. Ale zmieniły się tylko nazwy, bo zmienił się ustrój.

Skreślenie z mapy warszawy ekstraklasowej Polonii powinno raczej zaniepokoić kibiców Legii, niż ich bezgranicznie cieszyć. Bo Legia i Polonia jadą tym samym pociągiem, tylko w różnych wagonach. I wagon Polonii się szybko zaczął wykolejać (nomen omen, bo Polonia przez wiele lat była pod patronatem związku Kolejarzy). A czy Legia się nie wykolei, zależy od tylu samu osób, co los Polonii.

Po niepewnych torach jadą dwa kluby powiązane ze środowiskiem akademickim. Siatkarsko-koszykarski AZS Politechnika niby jeszcze jedzie, ale pod kolejne wzgórze może nie podjechać. A klub rugby w AZS-AWF dziękuje instancjom wyższym, że dyscyplina ta nie wymaga ogromnych nakładów finansowych, bo po raz kolejny by wywiesili białą flagę.

I z tego wszystkiego co się dzieje w Warszawie cieszą się tylko w urzędach ogólnomiejskich. HGW uwielbia chyba wbijać szpile w laleczki z podobiznami sportowców w strojach ligowych zespołów. Dla p.o. prezydent miasta Warszawy jest to zabawa przednia, a wtórują jej ludzie z biura prasowego oraz biura ds. sportu. Bardziej się opłaca finansować sport młodzieżowy, mówiła niedawno rzeczona urzędniczka na głównym stołecznym stołku. Szkoda, że nie sprecyzowała, co to jest młodzież, lub w jakim przedziale mieści się wiek młodzieżowca. WKS Gwardia, GKP Targówek, czy nawet ta szkółka Barcelony pieniędzy z ratusza na oczy nie widziała. A jak już zobaczyła, to oczy te musiały poprawić okulary, bo były to tak małe kwoty, że w całym budżecie – niezauważalne.

Sytuacji nie poprawiło też EURO 2012. Władze Warszawy (zwłaszcza dział PR) robił po nogach ze szczęścia i piał z zachwytu nad tym jak to się Warszawa przygotowuje. No i się przygotowała. Ale w tym wszystkim ktoś zapomniał, że EURO się kiedyś (jak się okazało – niezwykle szybko) skończy i trzeba będzie żyć dalej. Oczywiście odpowiednie osoby mistrzostwa zakończyły z grubszym portfelem. Nie zawsze zasłużenie grubszym. Ale przecież lepiej dać komuś kilkaset tysięcy premii za niewykonanie zadań, niż przeznaczyć je na współfinansowanie kilku klubów.

I dziś umiera Polonia, jutro koszykówka, pojutrze cały sport w Warszawie…

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 4 lipca 2012 w Piłka nożna, Warszawa

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: