RSS

Cyrk bez zwierząt – na pewno nie w wykonaniu „Cyrku” „Korona”

28 Wrz

Od ponad tygodnia w Warszawie możemy podziwiać coś, co nazywane jest Festiwalem Talentów. Nie mam nic przeciw niemu, ale za to jestem zdeklarowanym przeciwnikiem cyrków, w których poza klaunami, linoskoczkami i półfinalistami show typu „Mam talent”, w pokazach uczestniczą zwierzęta.
Korzystając z okazji, że akurat niedaleko zadokował się jeden z cyrków, które zawierają się w gronie tych, które chcą uatrakcyjnić (?) swoje pokazy wykorzystaniem zwierząt, mogłem obserwować jak jest przygotowywane zaplecze, do którego wstępu nie ma nikt z postronnych osób, gdy wszystko już jest przygotowane, ogrodzone niczym więzienie i zastawione samochodami cyrku. Nie wdając się w szczegóły: zwierząt i boksów dla nich dużo, miejsca mało, temperatura stosunkowo niska. Warunki zdecydowanie nie dla zwierząt głównie żyjących w afrykańskich krajach.

A poniżej kilka zdjęć zgromadzenia Fundacji Viva przeciw zamęczaniu zwierząt w cyrkach (autorstwo moje, bo wybrałem się wesprzeć ich trochę, a zwłaszcza nagłośnić akcję na ile mogę).

Co ciekawe, jak tylko pojawili się uczestnicy zgromadzenia, którzy w spokoju chcieli zaprotestować przeciw złemu traktowaniu zwierząt w cyrkach, tenże wezwał posiłki – dwa samochody, służące zazwyczaj do jeżdżenia po okolicznych w stosunku do cyrku osiedlach i przez głośniki nawołuje, by przychodzić na spektakl. Tym razem z tych samych głośników popłynęła na pełen regulator muzyka. Pracownicy cyrku włączyli bowiem RMF Maxxx, by zagłuszyć protestujących. Jak dla mnie, skoro cyrk ten w mediach przedstawia się jako taki pro-zwierzęcy i dobrze traktujący zwierzęta, to czemu w taki sposób reagują? Może dlatego, że kłamią? Może dlatego, że zwierzęta są przez nich bite, dręczone i głodzone, byleby tylko stały się posłuszne i zabawiały publiczność? Innego wyjaśnienia takiego prymitywnego zachowania nie znajduję. A jeszcze ich kierowcy (ci dwaj poniżej) przywitali protestujących głupkowatymi uśmieszkami i „międzynarodowym znakiem pokoju”, czyli wyprostowanym środkowym placem.

Swoją drogą wstyd mi. Wstyd mi, za tych wszystkich bezmyślnych rodziców, którzy przychodzili z dziećmi do kasy i kupowali bilety. WSTYD! Podobnie wstyd mi za agencję ochrony „Pogoń”, która współpracuje z tymi dręczycielami. WSTYD! Po trzecie, wstyd mi za burmistrza mojej dzielnicy, Bemowa. Gdyż na wielkim billboardzie promującym festiwal widnieje logo „Dzielnica Bemowo – Honorowy Patron”. Jeżeli z moich podatków są sponsorowane takie przedstawienia, to uroczyście oświadczam, że od dziś NIE PŁACĘ PODATKÓW, bo nie chcę pośrednio wspierać finansowo takich oprawców.

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 28 września 2013 w Warszawa

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: