RSS

Archiwa miesięczne: Maj 2016

Może piszę ten wpis trochę pod wpływem chwili, ale jakoś tak mnie naszło…
Byłem dziś w stołecznym Domu Spotkań Z Historią na projekcji godzinnego filmu o wspólnej historii Polski i Węgier w XX i częściowo także XXI wieku, widzianej z perspektywy Ákosa Engelmayera. Pan Ákos jest dla mnie osobą wyjątkową – brał udział w rewolucji węgierskiej 1956 roku, potem działał w węgierskiej i polskiej opozycji podziemnej, by po przemianach ustrojowych w wolnej Polsce zostać Ambasadorem Węgier. Nie będzie przesadą nazwanie Pana Ákosa żywą legendą przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Pokazał to także zaprezentowany film.
Trochę zmartwiło mnie to, że na projekcji moja osoba znacząco zaniżała średnią wieku widzów. Poza kilkoma wyjątkami na widowni byli ludzie, którzy zapewne sami pamiętali jak wyglądała Polska w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Oczywiście chwała im za to, że pojawiają się, ale co jest z młodszymi pokoleniami? Gdzie, jeżeli nie na takich spotkaniach uczyć się historii prawdziwej, bez ingerencji politycznych i ideowych? Gdzie zdobywać wiedzę o narodowych przyjaźniach i ponadpolitycznych sojuszach Polaków i Węgrów, jeżeli nie od Pana Ákosa?
Czyżby z nacechowanych politycznie i ideowo źródeł w internecie napisanych przez anonimowe postacie? Chociaż patrząc na wartości jakimi kierują się obecne młodsze pokolenia i jaki poziom wiedzy ogólnej mają, to duża część z nich nie da rady wskazać czym różni się Budapeszt od Bukaresztu. Więc nie zdziwmy się, że, gdy zabraknie pokoleń pamiętających II Wojnę Światową, stalinowskie lata powojenne i łączących narody, Polska stanie się krajem bez wartości.

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 11 Maj 2016 w Bez kategorii