RSS

Humor lotniczy

AUTENTYCZNE ROZMOWY PILOTÓW

Rozmowa wieża – pilot DC-1, który miał bardzo daleka drogę hamowania po wylądowaniu z powodu nieco za dużej prędkości przy podejściu.
Wieża San Jose: „American 751 skręć w prawo na końcu pasa, jeśli się uda. Jeśli nie, znajdź wyjazd „Guadeloupe” na autostradę nr 101 i skręć na światłach w prawo, żeby zawrócić na lotnisko.”
******
American 702: „Wieża, American 702 przełączamy się na Odloty. Jeszcze jedno: po tym, jak się podnieśliśmy widzieliśmy jakieś martwe zwierzę na końcu pasa.”
Wieża: „Continental 635, macie pozwolenie na start, przejdźcie na Odloty na 124,7. Słyszeliście co mówił American 702??”
Continental 635: „Continental 635, pozwolenie na start odebrane, słyszeliśmy American 702 i już zawiadomiliśmy naszą firmę cateringowa.
******
Usłyszane po bardzo stromym starcie samolotu Lear z Teterboro:
Kontroler: „Lear 12345, kiedy już wyciągniesz pasażerów z sekcji ogonowej, skontaktuj się z odlotami…”
******
Wieża: „Halo, lot 56, jeżeli mnie słyszysz, zamachaj skrzydłami…”
Pilot: „OK, wieża, jeżeli mnie słyszysz, zamachaj wieżą!?”
******
Mający wyjątkowo dużo pracy kontroler skierował 727 z wiatrem do zrobienia okrążenia nad lotniskiem.
727 zaoponował: „Czy ty wiesz, że zrobienie okrążenia tym samolotem kosztuje nas dwa tysiące dolarów??”
Kontroler odpowiedział bez zastanowienia: „Zrozumiałem i poproszę za cztery tysiące!?”
******
Cessna 1234: „… 15 mil od VORTAC. Proszę o podejście VOR do pasa 14, okrążenie przed lądowaniem, zatrzymanie.”
Kontrola zbliżania: „Cessna 1234, podaj prędkość.”
Cessna 1234: „Nasza prędkość podróżna wynosi 59 węzłów. Czy to będzie problemem?”
Kontrola zbliżania: „A skąd, mamy czynne 24 godziny na dobę.”
******
Tampa Approach: „Lot CAP XXX, samolot na twojej godzinie szóstej, odległość 1 mila, ta sama wysokość.”
CAP XXX: „Odebrałem, Tampa. Nie mamy lusterek wstecznych, więc nas informuj.”
******
Cessna 12345: „Kontrola zbliżania Atlantic City, tu Cessna 12345 z ośmiu tysięcy siedemset na siedem tysięcy nakazane. Powiedzcie mi, dlaczego mamy obniżyć lot?”
Kontrola zbliżania Atlantic City: „Cóż, to jest coś, co musisz zrobić, jeśli chcesz wylądować.”
******
Kontrola podejścia: „Cessna 123N, podaj warunki lotu.”
Cessna 123N: „Nie jestem pewien… Jest taka mgła, że ciężko stwierdzić.”
******
Noc nad Las Vegas a na ATISie obowiązuje „Informacja Hotel” (czyli kolejna, oznaczona „H” – któremu w lotniczej frazeologii odpowiada „Hotel”). Nadlatuje mały samolot Mooney 33W z niezbyt bystrym pilotem.
Kontrola zbliżania: „33W potwierdź, że masz Hotel.”
33W: „Eeee, lecimy do McCarran International i eeeeee, nie mamy jeszcze zarezerwowanego pokoju w hotelu.”
Po tym kontroler dostał takiego ataku śmiechu, że nie mógł odpowiedzieć.
Następne parę rozmów poszło dosyć podobnie do poniższego dialogu z pilotem United 583:
Kontrola zbliżania: „United 583, zejdź na poziom 220.”
United 583: „United 583 schodzi na 220. I my też nie mamy pokoju hotelowego…”
******
Niemieccy kontrolerzy lotu na lotnisku we Frankfurcie należą do niecierpliwych. Nie tylko oczekują, że będziesz wiedział gdzie jest twoja bramka, ale również, jak tam dojechać, bez żadnej pomocy z ich strony.
Tak wiec z pewnym rozbawieniem słuchaliśmy (my w Pan Am 747) poniższej wymiany zdań między kontrolą naziemną lotniska frankfurckiego a samolotem British Airways 747 Speedbird 206:
Speedbird 206: „Dzień dobry, Frankfurt, Speedbird 206 wyjechał z pasa lądowania.”
Kontrola naziemna: „Guten Morgen. Podjedź do swojej bramki.”
Wielki British Airways 747 wjechał na główny podjazd i zatrzymał się.
Kontrola naziemna: „Speedbird, wiesz gdzie masz jechać?”
Speedbird 206: „Chwilę, Kontrola, szukam mojej bramki.”
Kontrola (z arogancka niecierpliwością): „Speedbird 206, co, nigdy nie byłeś we Frankfurcie!?”
Speedbird 206 (z zimnym spokojem): „A tak, bylem, w 1944. W innym Boeingu, ale tylko żeby coś zrzucić. Nie zatrzymywałem się tutaj.”
******
Mechanik z Pan Am 727 czekając na pozwolenie na start w Monachium, usłyszał co poniżej:
Lufthansa (po niemiecku): „Kontrola, podajcie czas pozwolenia na start.”
Kontrola (po angielsku): „Jeżeli chcesz odpowiedzi, musisz pytać po angielsku.”
Lufthansa (po angielsku): „Jestem Niemcem, w niemieckim samolocie, w Niemczech. Dlaczego mam mówić po angielsku?”
Nierozpoznany głos (z pięknym brytyjskim akcentem): „Bo przegraliście tę cholerną wojnę!”
******
Pilot do Wieży: „Mogę prosić o podanie czasu, tak z grubsza??”
Wieża: „Jest wtorek, proszę pana.”
******
Poniższe zdarzyło się naprawdę po tym jak uszkodzeniu uległ przewód olejowy.
N1234: „Wieża Manchester, Cherokee 1234 pięć mil na północny zachód, ma poważną awarię silnika.”
Wieża Manchester(używając frazeologii nakazanej przez FAA – federalną agencję lotnictwa): „Podaj zamiary.”
N1234: „Zamierzam lądować!”
Wieża Manchester (znowu używając frazeologii FAA): „Zrozumiałem, ile dusz na pokładzie?”
N1234: „Brak dusz, czterech bezbożników.”
(Wyjaśnienie: W przypadku awarii kontroler pyta zwykle „Say how many souls” – jest to pytanie o ilość pasażerów, jednak w dosłownym tłumaczeniu z angielskiego pytanie brzmiałoby „Ile dusz na pokładzie”)
******
Pilot helikoptera do kontroli podejścia: „Tak, jestem 3000 stóp nad namiarem Cubla.”
Drugi głos na tej samej częstotliwości: „NIE! Nie możesz! Ja też jestem na tej samej wysokości nad tym samym namiarem!”
Krótka przerwa, po czym odzywa się głos pierwszego pilota (bardzo głośno): „Ty idioto! Ty jesteś moim drugim pilotem!”
******
Kontroler rozmawia z przyjacielem przez telefon…
Przyjaciel: „To jesteś dziś mocno zapracowany?”
Kontroler (niechcący nacisnąwszy przycisk transmisji) ” …Tak naprawdę to nie, mam tylko dwóch dupków czekających na wjazd na pole wzlotów…”
Pilot: „Wieża, tu dupek numer 1, jesteśmy gotowi na start!”
******
Pilot: „Wieża, co robi wiatr?”
Wieża: „Wieje.” (śmiechy w tle)
******
Samolot linii SABENA zatrzymuje się za samolotem KLM-u na zatłoczonej drodze podjazdowej, w oczekiwaniu na start:
SABENA do KLM na częstotliwości kontroli: „KLM, czwarty w kolejce na start, zgłoś się na 3030.”
Po paru minutach SABENA woła znowu: „KLM, trzeci w kolejce na start, zgłoś się na 3030.”
Znów brak odpowiedzi, wiec SABENA woła kontrolę: „Wieża, powiedzcie maszynie KLM przed SABENA 123, żeby się do nas zgłosili na 3030.”
I wtedy włącza się załoga KLM-u: „Wieża, powiedz SABENie, że profesjonaliści z KLM Holenderskie Linie Lotnicze nie wchodzą na prywatne kanały, podczas gdy powinni być na nasłuchu wieży.”
SABENA odpowiada na to: „Dobra wieża, nie ma sprawy, tylko powiedz tym profesjonalistom z KLMu, że nie zdjęli szpilek blokujących podwozie…”
(chwila ciszy)
KLM: „Wieża, KLM 123 prosi o pozwolenie na powrót do bramki…”
******
BOAC (mówiąc językiem angielskim z akcentem z ekskluzywnej szkoły prywatnej): „Heathrow Centre, tu British Airways Speedbird lot 723.”
Heathrow Centre: „British Airways Speedbird lot 723, tu Heathrow Centre, słucham?”
BOAC: „Heathrow Centre, British Airways Speedbird lot 723 chce przekazać wiadomość.”
HC: „British Airways Speedbird lot 723, Heathrow Centre gotowy do przyjęcia wiadomości.”
BOAC: „Heathrow Centre, British Airways Speedbird lot 723, podaje wiadomość: Mayday, Mayday, Mayday…”
******
Wieża: „Airline XXX, wygląda na to, że macie otwarte drzwi przedziału bagażowego.”
Kapitan (po szybkim sprawdzeniu kontrolek): „A, dzięki wieża, ale patrzycie na nasze drzwi od APU*.”
Wieża: „OK, Airline XXX, macie pozwolenie na start.”
Kapitan: „Pozwolenie na start, Airline XXX.”
Wieża (podczas, gdy samolot kołuje do startu): „Airline XXX, eee…. wygląda, że twoje APU gubi bagaż.”
*APU, czyli Auxiliary Power Unit (jednostka zasilania pomocniczego) – pomocniczy silnik, dostarczający moc elektryczną, hydrauliczną lub/i pneumatyczną.
******
Usłyszane na częstotliwości BNA (lotnisko w Nashville, Tennessee):
Członek załogi: „Zaraz! Daliście nam takie wskazanie altimetru, jakbyśmy byli 15 stóp pod ziemią!”
Wieża: „No to peryskop do góry i kołować do rampy!”
******
Wieża: „… a tak dla informacji, byłeś trochę na lewo od linii centralnej podczas podejścia.”
Speedbird: „Jak najbardziej. A mój drugi pilot był trochę na prawo.”
******
Lady Radar Controller: „Can I turn you on at 7 miles?”
Airline Captain: „Madam, you can try.”
******
Cessna 152: „Mój poziom lotu trzy tysiące siedemset (370 tys. stóp).”
Kontroler: „W takim razie skontaktuj się z centrum kosmicznym w Houston.”
******
Pilot-uczeń: „Zgubiłem się; jestem nad jakimś jeziorem i lecę na wschód…”
Kontroler: „Zrób wielokrotnie skręt o 90 stopni, to będę mógł cie znaleźć na radarze” (krótka przerwa) „No dobra. To jezioro to Ocean Atlantycki. Proponuje natychmiast skręcić na zachód…”
******
ATC: „N123YZ, say altitude.”
N123YZ: „ALTITUDE!”
ATC: „N123YZ, say airspeed.”
N123YZ: „AIRSPEED!”
ATC: „N123YZ, say cancel IFR*.”
N123YZ: „Eight thousand feet, one hundred fifty knots indicated!”
* odmowa pozwolenia na lądowanie z pomocą instrumentów, czyli trzeba siadać „na oko”
******
Kontrola lotów lotniska O’Hare (Chicago): „USA 212, pozwolenie na podejście do 32 lewy, utrzymaj prędkość 250 węzłów (ok. 463 km/h)”
USA212: „Przyjąłem. Jak długo mam utrzymać te prędkość?”
Kontroler: „Jak potrafisz, to aż do rękawa.”
USA212: „No dobra, ale lepiej uprzedź kontrolę naziemną.”
******
Wieża: „Żeby uniknąć hałasu, odchylcie kurs o 45 stopni w prawo.”
Pilot: „Jaki hałas możemy zrobić na wysokości 35000 stóp?”
Wieża: „Taki, kiedy wasz 707 uderzy w tego 727, którego macie przed sobą.”
******
Wieża: „Jesteście Airbus 320 czy 340?”
Pilot: „Oczywiście, że Airbus 340.”
Wieża: „W takim razie niech pan będzie łaskaw włączyć przed startem pozostałe dwa silniki.”
******
Pilot: „Dzień dobry Bratysławo.”
Wieża: „Dzień dobry. Dla informacji – mówi Wiedeń.”
Pilot: „Wiedeń?”
Wieża: „Tak.”
Pilot: „Ale dlaczego, my chcieliśmy do Bratysławy.”
Wieża: „OK, w takim razie przerwijcie lądowanie i skręćcie w lewo…”
******
Pilot Alitalia, któremu piorun wyłączył pół kokpitu: „Skoro wszystko wysiadło, nic już nie działa, wysokościomierz nic nie pokazuje….”
Po pięciu minutach nadawania odzywa się pilot innego samolotu: „Zamknij się, umieraj jak mężczyzna…”
******
Pilot: „Mamy mało paliwa. Pilnie prosimy instrukcje…”
Wieża: „Jaka jest wasza pozycja? Nie ma was na radarze!”
Pilot: „Stoimy na pasie nr 2 i już całą wieczność czekamy na cysternę.”
******
Pilot: „Prosimy o pozwolenie na start.”
Wieża: „Sorry, ale nie mamy waszego planu lotu. Dokąd lecicie?”
Pilot: „Do Salzburga, jak w każdy poniedziałek…”
Wieża: „DZISIAJ JEST WTOREK”
Pilot: „No to super, czyli mamy wolne…”
******
Wieża: „Wasza wysokość i pozycja?”
Pilot: „Mam 180 cm wzrostu i siedzę z przodu po lewej…”
******
Wieża: „Macie dość paliwa czy nie?”
Pilot: „Tak.”
Wieża: „Tak, co?”
Pilot: „Tak, proszę pana.”
******
Wieża: „Podajcie oczekiwany czas przylotu.”
Pilot: „Wtorek by pasował….”
******
Kontroler: „USA353, zgłoś się na częstotliwości 135,60, Cleveland Center.” (przerwa, brak odpowiedzi) „USA353, zgłoś się na częstotliwości 135,60, Cleveland Center!” (przerwa, brak odpowiedzi) „USA353 jesteś jak moja zona, nigdy nie słuchasz!”
Pilot: „Center, tu USA553, może gdybyś nie mylił imienia swojej żony, to by lepiej reagowała!”
******
Wieża w Stuttgarcie: „Lufthansa 5680, zredukuj do 170 węzłów.”
Pilot: „Jak we Frankfurcie. Jest tylko albo 210, albo 170… no, ale my jesteśmy elastyczni.”
Wieża: „Lufthansa 5680, my tez jesteśmy elastyczni. Zredukuj do 173,5 węzła.”
******
Wieża: „HPO wznieś się cztery tysiące do sześciu tysięcy i utrzymaj.”
Pilot: „HPO wznosi się na poziom 100.”
Wieża: „HPO, na poziom 60 i utrzymaj!”
Pilot: „No, ale cztery plus sześć to dziesięć, no nie””
Wieża: „Ty nie dodawaj, tylko się wznos!”
******
Opóźniony start samolotu VIP’a Ala Gore’a z lotniska ALB w piątkowy wieczór wkurzył cały ruch lotniczy na Północnym Zachodzie.
Po kolejnej zmianie informacji o oczekiwaniu na lądowanie, kontroler zapytał: „Commuter 5678, wytrzymasz jeszcze jakieś pół godziny?”
Na co uzyskał odpowiedź: „Tak, oczywiście, nie mam problemu z paliwem. Ale muszę przestrzec, że już połowa moich pasażerów przeszła do obozu Republikanów.”
******
Kontroler lotu: „Cessna G-ABCD podaj zamierzenia?”
Cessna: „Zdobyć zawodową licencję pilota i licencję lotów na instrumentach.”
Kontroler lotu: „Miałem na myśli następne pięć minut, nie pięć lat.”
******
Kandydat na pilota marynarki lecąc na instrumentach, zagubiony, sfrustrowany, niechcący włącza radio zamiast interkomu, kiedy chciał powiedzieć swojemu instruktorowi, że jego orientacja w sytuacji opadła poniżej optimum:
Uczeń (nadając w świat): „Sir, wszystko mi się po……ło.”
Wieża w Whiting: „Samolot używający przekleństw, zidentyfikować się.”
Instruktor (po krótkiej przerwie): „Mój uczeń powiedział, że mu się po……ło, a nie, że jest głupi.”
******
Kontroler lotu: „Widoczność pionowa zero.”
Pilot: „W stopach czy w metrach?”
******
Wieża: „Cessna N1234, uwaga na turbulencję śladową za UA 737.”
Cessna: „Wieża San Jose, Cessna jest przed 737.”
(dłuższa przerwa)
Wieża: „UA 737 uwaga na turbulencję śladową za Cessną 172.”
******
Pilot-uczeń zgubił się podczas samodzielnego lotu w terenie.
Podczas próby zlokalizowania samolotu na radarze kontroler lotów zapytał: „Jaka była twoja ostatnia znana pozycja?”
Pilot-uczeń odpowiedział na to: „Kiedy ustawiono mnie do startu…”
******
Samolot: „Radar, jesteśmy szykiem dwóch A10, właśnie nad wami i, eee… tego… zapomnieliśmy jaki mieliśmy sygnał wywoławczy.”
Radar: „Żaden problem, przydzielimy wam tymczasowe sygnały: Głupek Jeden i Głupek Dwa.”
******
Wieża na Monachium II: „LH 8610 pozwolenie na start.”
Pilot (LH 8610): „Ale my jeszcze nie wylądowaliśmy!”
Wieża: „Dobra, a niby to kto stoi na pasie 26?”
Pilot (LH 8801): „LH 8801.”
Wieża: „OK, to w takim razie wy macie pozwolenie na start!”
******
Pilot małej awionetki: „Hm, kontrola, potwierdźcie, że chcecie, żebym kołował przed 747.”
Kontrola lotów: „Taa, będzie dobrze. Nie jest głodny…”
******
Rzecz dzieje się w piękny letni słoneczny dzień, opodal lotniska Billund, w Danii.
Kontrola Billund: „Szybowce 82 i D5, podajcie pozycję i wysokość?”
Pilot 82: „Nad jeziorem, 6400 stóp.”
Pilot D5: „Ta sama pozycja, ta sama wysokość.”
Kontrola (zimnym, suchym głosem): „To mam wyjąć raport o kolizji?”
******
Wahadłowiec – prom kosmiczny Columbus odbywa swój pierwszy lot na orbicie nad Hiszpanią:
Columbus: „Wieża Saragossa, tu Columbus. Czy mnie słyszysz?”
Wieża Saragossa: „Słyszę was bardzo wyraźnie. Jaki jest wasz sygnał wywoławczy?”
Columbus: „COLUMBUS.”
Wieża Saragossa: „…..A na jakiej jesteście wysokości??”
Columbus: „Jeden zero zero zero zero zero zero zero…..”
******
Wieża: Delta 351, obiekt na godzinie 10, odległość 6 mil!”
Delta 351: „Podaj to inaczej! Mamy zegarki cyfrowe!”
******
Ta wymiana zdań miała miejsce zaraz po wojskowym pokazie lotniczym:
Kontroler do F-117 (myśliwiec typu stealth): „Przed tobą F-16, na godzinie drugiej, 13 mil, w stronę południową, wznosi się przez 6000.”
Pilot F-117: „Przyjąłem, znajdę.”
Kontroler do F-16: „Przed tobą F-117, na godzinie drugiej, 12 mil, przeciwny kierunek, poziom 5.”
Pilot F-16: „Przyjąłem, znajdę…”
Pilot F-117 (natychmiast i monotonnie): „A gówno.”
******
Nieznany oficer sygnałowy do pilota marynarki po jego szóstym nieudanym podejściu do lądowania na lotniskowcu: „Tutaj musisz wylądować, synu. Tu jest jedzenie.”
******
Kontrola: „Piper N444D, uwaga samolot, na godzinie drugiej, 500 stóp poniżej.”
Piper N444D: „Hm, widzimy jakieś zbliżające się do nas światełko…”
Kontrola: „Przypatrzcie się, za tym światełkiem jest pewnie samolot.”
******
Pilot: „W jakiej jesteśmy odległości od innego samolotu?”
Kontrola: „Trzy mile.”
Pilot: „Nam to nie wygląda na trzy mile!”
Kontroler: „Jesteście półtorej mili od niego, a on od was półtorej mili… razem trzy mile.”
******
Pilot małego samolotu pocztowego miał dość swobodne podejście do przepisowego słownictwa, prawdopodobnie z powodu znudzenia rutynowymi, nocnymi lotami. Każdego dnia o 2:15 w nocy lądował na małym lotnisku wywołując je: „Dzień dobry lotnisko Jones, zgadnij kto?”
Kontroler lotów też był znudzony, ale nalegał na zachowanie prawidłowej terminologii i pouczał tego pilota codziennie jak prawidłowo korzystać z radia. Lekcje nie przynosiły rezultatu i pilot kontynuował swoje codzienne pytania „zgadnij kto?”.
Tak było też pewnej nocy, gdy w radiu zabrzmiało: „Dzień dobry lotnisko Jones, zgadnij kto?”
Kontroler, tym razem dobrze przygotowany, wygasił wszystkie światła na lotnisku i odpowiedział: „Tu lotnisko Jones, zgadnij GDZIE!”
Od tej chwili komunikacja radiowa przebiegała najzupełniej prawidłowo…
******
Członkini załogi pilotującej samolot Northwest Airlines prosiła kilkakrotnie o pozwolenie na odjazd od bramki, ale po uzyskaniu pozwolenia zrezygnowała z wykonania manewru. Jej ostatnie zapytanie brzmiało jak następuje:
NW123: Kontrola, NW123 jest gotowy na odjazd od rękawa.
Kontrola: Aby na pewno?
NW123: Cóż, jestem kobietą i mogę zmienić zdanie w każdej chwili.
Kontrola (ze śmiechem): Udzielam pozwolenia na odjazd od rękawa.
******
Lecąc na północ przez dolinę San Fernando i trudząc się obserwacją natężonego ruchu w powietrzu, pewien pilot zauważył, że kontroler lotów też miał problem w ogarnięciu całości. Temu kontrolerowi udało się pomylić rejsowy odrzutowiec na podejściu do Burbank z awionetką, która przelatywała nad doliną. Przez jakieś półtorej minuty kontroler wydawał im instrukcje, które nie pokrywały się z ich zamierzeniami. W końcu pilot rejsowego odrzutowca zapytał, gdzie się ich wysyła. Po tym nastąpił szybki dialog dotyczący zamierzeń, zakończony okrzykiem kontrolera „ojej!” i półminutową tajemniczą ciszą w eterze. Następnie nowy głos na tej częstotliwości rzekł: „Uwaga wszystkie statki powietrzne. Poprzedni kontroler nie stanowi już zagrożenia.”
******
Podczas podjazdu załoga lotu US Air do Fort Lauderdale źle skręciła i w rezultacie stanęła nos w nos z samolotem United 727.
Zirytowany damski głos kontrolera złajał załogę US Air, krzycząc: „US Air 2771, gdzie wy jedziecie? Mówiłam, że macie skręcić w prawo, na pas C! A wy skręciliście na D! Zatrzymajcie się natychmiast. Wiem, że trudno odróżnić C od D, ale spróbujcie!” Ciągnąc swoją tyradę do zakłopotanej załogi, krzyczała histerycznie: „Boże, wszystko popieprzyliście! Całe wieki zajmie odkręcanie tego! Zostańcie, gdzie jesteście i nie ruszajcie się zanim nie powiem! Oczekujcie instrukcji do podjazdu za jakieś pół godziny; chcę żebyście jechali dokładnie gdzie wam wskażę, kiedy wskażę i jak wam wskażę! Zrozumieliście, US Air 2771?”
Załoga pokornie odpowiedziała: „Tak jest, proszę pani”.
Oczywiście na częstotliwości kontroli naziemnej zapadła śmiertelna cisza. Nikt nie chciał ruszać zirytowanej pani z kontroli naziemnej w jej obecnym stanie. W każdym kokpicie wzrastało napięcie. I wtedy nierozpoznany pilot złamał tę ciszę, pytając: „Czy ja nie byłem kiedyś z tobą żonaty?”
******
PILOCI I MECHANICY
******
P – problem zasygnalizowany przez pilota
O – odpowiedź otrzymana od mechaników

P: Lewa wewnętrzna opona podwozia głównego niemal wymaga wymiany.
O: Niemal wymieniono lewa wewnętrzna opona podwozia głównego.

P: Przebieg lotu próbnego OK. Jedynie układ automatycznego lądowania przyziemia bardzo twardo.
O: W tej maszynie nie zainstalowano układu automatycznego lądowania.

P:Coś się obluzowało w kokpicie.
O: Coś umocowano w kokpicie.

P: Martwe owady na wiatrochronie.
O:Zamówiono żywe.

P: Autopilot w trybie „utrzymaj wysokość” obniża lot 200 stóp/minutę.
O: Problem nie do odtworzenia na ziemi.

P: Ślady przecieków na prawym podwoziu głównym.
O: Ślady zatarto.

P: Poziom DME niewiarygodnie wysoki.
O: Obniżono poziom DME do bardziej wiarygodnego poziomu.

P: Zaciski blokujące powodują unieruchamianie dźwigni przepustnic.
O: Właśnie po to są.

P: Układ IFF nie działa.
O: Układ IFF zawsze nie działa, kiedy jest wyłączony.

P: Przypuszczalnie szyba wiatrochronu jest pęknięta.
O: Przypuszczalnie jest to prawda.

P: Brak silnika nr 3.
O: Po krótkich poszukiwaniach, silnik znaleziono na prawym skrzydle.

P: Mysz w kokpicie.
O: Zainstalowano kota.

P: Radar mruczy.
O: Przeprogramowano radar by mówił.

P: Samolot śmiesznie reaguje na stery.
O: Samolot upomniano by przestał, latał prosto i zachowywał się poważnie.

P: Po wyłączeniu silnika słychać jęczący odgłos.
O: Usunięto pilota z samolotu.

P: Zegar pilota nie działa.
O: Nakręcono zegar.

P: Igła ADF nr 2 szaleje.
O: Złapano i uspokojono igłę ADF nr 2.

P: Samolot się wznosi jak zmęczony.
O: Samolot wypoczął przez noc. Testy naziemne OK.
******
NA POKŁADZIE, czyli PILOCI, STEWARDESSY I PASAŻEROWIE
******
Podczas „godzin szczytu” na lotnisku w Houston, jeden z lotów był opóźniony z powodów technicznych. Ponieważ bramka była potrzebna dla następnego wylotu, samolot został odholowany i ustawiony tak, aby ekipa techniczna mogła przy nim pracować. Pasażerom przekazano numer nowej bramki, która okazała się być spory kawałek dalej. Wszyscy przeszli do nowej bramki i tam dowiedzieli się, ze wyznaczono kolejna, trzecia już bramkę. Po chwili zamieszania pasażerowie weszli na pokład i właśnie siadali, gdy stewardessa ogłosiła przez głośniki:
„Przepraszamy za kłopoty związane ze zmiana bramki w ostatniej chwili. Ten lot jest to Waszyngtonu, DC. Jeżeli ktoś z Państwa nie zamierzał lecieć do Waszyngtonu, DC, powinien teraz wysiąść.”
I wtedy bardzo zmieszany i czerwony na twarzy pilot wyszedł z kokpitu, ciągnąc za sobą swoje torby: „Przepraszam” powiedział „pomyliłem samoloty.”
******
Po wylądowaniu nowego Boeinga 777 linii United Airlines w jego locie prezentacyjnym, stewardessa wypowiedziała zwyczajowe: „Prosimy o pozostanie na swoich miejscach z zapiętymi pasami bezpieczeństwa, aż samolot zatrzyma się, a kapitan wyłączy nakaz zapięcia pasów. Jak nam wiadomo, żadnemu pasażerowi nie udało się jeszcze przegonić samolotu w drodze do bramki, wiec naprawdę możecie dać sobie spokój.”
******
Kapitan przez interkom do pasażerów: „Proszę Państwa, nasz start się nieco opóźni. Niestety, maszyna, która niszczy Państwa bagaże się zepsuła i nasza obsługa naziemna musi niszczyć bagaż ręcznie.”
******
Pilot do pasażerów lotu widokowego po twardym lądowaniu: „Wybaczcie to twarde lądowanie, ale właśnie przygotowuję się do pracy w dużych liniach lotniczych. Następnym razem postaram się zgubić wasze bagaże.”
******
„Panie i Panowie, tu mówi kapitan. W imieniu naszej załogi i linii Alaska Airlines chcieliśmy podziękować Państwu za dzisiejszy lot. Zbliżamy się do Los Angeles i prosimy o umieszczenie bagaży pod fotelem przed Państwem oraz złożenie stolików i foteli…” (pauza) „…A, jeszcze jedno. Przypomniano mi, żebym Państwa poinformował, że kiedy zejdziecie z pokładu i przejdziecie do hali odbioru bagażu, możecie zauważyć tony jemioły wiszące przy bramkach naszej konkurencji. Proszę się nie dziwić – jest tam po to, aby przypomnieć Państwu, że korzystając z usług naszej konkurencji możecie pocałować swój bagaż na pożegnanie…”
******
Pilot: „No ludzie, właśnie wznieśliśmy się na poziom lotu, więc wyłączam znak nakazu zapięcia pasów. Możecie swobodnie poruszać się po kabinie pasażerskiej, ale proszę zostańcie w samolocie aż do wylądowania… Na zewnątrz jest raczej chłodno, a jeżeli przejdziecie na skrzydła, to może to wpłynąć na sposób lotu”.
Po wylądowaniu: „Dziękujemy za wybranie Delta Business Express. Mamy nadzieje, że jesteście tak samo zadowoleni z dołożenia do naszego biznesu, jak my jesteśmy zadowoleni z zabrania was na przejażdżkę.”
Gdy samolot wylądował i właśnie hamował na lotnisku Washington National, pojedynczy głos zawołał przez głośniki: Prr! kurde, prr!
******
Po wyjątkowo twardym lądowaniu podczas burzy z piorunami w Memphis, steward linii Northwest zaanonsował: „Bardzo proszę uważać, kiedy będziecie Państwo otwierali skrytki na bagaż podręczny, bo po takim lądowaniu, tam się wszystko w cholerę przetasowało.”
******
Pracownik linii Southwest Airlines: „Witamy na pokładzie lotu linii Southwest z X do Y. Aby zapiać pasy, proszę wsunąć metalowa cześć do sprzączki i mocno zacisnąć. Ten pas bezpieczeństwa działa jak każdy inny, a jeżeli nie wiecie jak się zakłada pas bezpieczeństwa, nie powinniście wychodzić z domu bez opieki. W wypadku nagłej utraty hermetyczności, maski tlenowe zsuną się z sufitu. Wtedy proszę przestać krzyczeć, złapać maskę, nałożyć na twarz. Jeżeli podróżujecie z małym dzieckiem, najpierw nałóżcie swoja maskę, a dopiero potem nałóżcie maskę dziecku. Jeżeli podróżujecie z dwojgiem dzieci, zdecydujcie, które kochacie bardziej.”
******
Pracownik linii Southwest Airlines: „Może być 50 wyjść i sposobów na opuszczenie kochanka, ale są tylko 4 drogi wyjścia z tego samolotu.”
******
Pilot: „Temperatura w naszym porcie docelowym wynosi 10 stopni C, mamy trochę poszarpanych chmur, ale może zdążą je obrębić do naszego przybycia. Dziękujemy, i pamiętajcie, nikt nie kocha was i waszych pieniędzy tak jak Southwest Airlines.”
******
„Wasze fotele mogą być użyte jako podręczne pontony, i w przypadku awaryjnego lądowania w morzu prosimy je sobie zabrać z najlepszymi życzeniami.”
******
„Przed wyjściem z samolotu prosimy sprawdzić, czy zabrali Państwo bagaż. To, czego Państwo zapomną, zostanie rozdzielone po równo pośród załogi. Prosimy nie zostawiać dzieci ani małżonków.”
******
„Ostatni wychodzący sprząta samolot!”
******
Pilot akurat w tym rejsie wylądował wyjątkowo twardo, uderzając samolotem jak młotem o podłoże. Ta linia lotnicza wymagała, aby pierwszy oficer stal w drzwiach i zegnał pasażerów uśmiechem i słowami:
„Dziękujemy za lot liniami XYZ”. Ciężko mu było patrzeć w oczy pasażerów chwile po tym kiepskim lądowaniu, zastanawiając się który z gości wyskoczy z jakimś złośliwym komentarzem. W końcu wszyscy wyszli za wyjątkiem starszej pani, wspierającej się na lasce.
Powiedziała: „Synku, czy mogę zadać pytanie?”.
Pilot odparł: „Ależ oczywiście. O co chodzi?”
Starsza pani na to: „My wylądowaliśmy czy zostaliśmy zestrzeleni?”
******
Po wylądowaniu usłyszano stewardessę SWA mówiącą: „Proszę pozostać na swoich miejscach z zapiętymi pasami, stolikiem i oparciem fotela podniesionymi aż do chwili, gdy zatrzymamy się przy rękawie i sygnał zapięcia pasów zostanie zgaszony. W kabinie pasażerskiej znajdują się kamery, więc jeżeli ktoś z państwa wstanie wcześniej, jego zdjęcie zostanie przekazane przez satelitę do Centrum Stewardess i już nigdy nie dostanie dokładki orzeszków!”
******
Usłyszane na pokładzie lotu American Airlines do Amarillo w Texasie, w dzień wyjątkowo wietrzny i obfitujący w turbulencje. Podczas podejścia do lądowania, kapitan musiał faktycznie walczyć z niesprzyjającymi warunkami. Po wyjątkowo twardym lądowaniu, steward podszedł do mikrofonu i ogłosił:
„Panie i Panowie, witamy w Amarillo. Prosimy pozostać na swoich miejscach z zapiętymi pasami bezpieczeństwa, podczas gdy kapitan podjedzie tym, co zostało z naszego samolotu, do bramki.”
******
Facet, o którym będzie mowa, był świetnym pilotem, ale nie bardzo potrafił uspokoić pasażerów. Pewnego razu samolot lądujący przed nim rozwalił sobie oponę podczas lądowania, a jej gumowe szczątki rozleciały się po całym pasie. Polecono mu poczekać aż pas zostanie sprzątnięty.
A, oto jego ogłoszenie do pasażerów: „Panie i panowie, obawiam się, że będziemy mieli niewielkie opóźnienie w przylocie. Na dole zamknięto lotnisko do chwili, gdy to, co zostało z ostatniego samolotu, który tam wylądował, zostanie usunięte.”
******
Lecą ludzie samolotem. Nagle z głośnika głos pilota.
– Proszę państwa, proszę się nie denerwować, mamy małą awarię. Proszę przejść na lewą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka.
Ludzie przechodzą na lewą stronę, samolot się przechyla, a pilot:
– Jak państwo słusznie zauważyli, lewy silnik płonie.
Mała panika na pokładzie ale od czego drugi silnik… Za chwilę jednak znów głos…
– Proszę państwa, a teraz spokojnie, powoli proszę przejść na drugą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka…
Ludzie już bardziej podenerwowani przebiegają na drugą stronę;
– Jak widać proszę państwa, drugi silnik również płonie…
Panika zaczyna wybuchać na pokładzie…
– A teraz proszę spojrzeć w dół.
Wszyscy przylepili się do okienek.
– Jak widać, pod nami rozpościera się duże, piękne jezioro, a pośrodku widać mały żółty pontonik. Z małego żółtego pontonika mówiła dla państwa załoga samolotu…
******
Podczas lotu z Nowego Yorku do Los Angeles samolot musiał awaryjnie lądować w Chicago. Gdzie wyjątkowo panował upał i było bardzo słonecznie. Stewardessa poinformowała pasażerów że mogą wyjść do terminalu, gdyż planowany odlot nastąpi dopiero za 2 godziny. Wszyscy pasażerowie i obsługa wyszli z samolotu oprócz jednego pasażera.
Gdy ostatni pilot wychodził z samolotu zaczepił jedynego pasażera pytaniem:
– A pan dlaczego nie wysiada?
– Przepraszam bardzo, ale jestem niewidomy, nie znam nikogo w Chicago i wolę posiedzieć w fotelu i posłuchać muzyki…
– Ach rozumiem, ale nie chciałby pan rozprostować nóg? Przed nami jeszcze kilka godzi lotu. – Nie, proszę się nie martwić o mnie, ale jeżeli byłby pan tak dobry to czy mógłby pan zabrać ze sobą mojego psa przewodnika na spacer?
– Oczywiście że tak, żaden problem.
– Dziękuje bardzo, ale proszę wziąć ze sobą moją laskę… bo pies nie będzie posłuszny gdy nie będzie miał w polu widzenia laski.
– Nie ma sprawy.
Pilot założył przeciwsłoneczne okulary wziął psa na smycz i wyszedł z maszyny.
Wyobraźcie sobie reakcję pasażerów gdy spostrzegli wychodzącego z samolotu pilota z białą laską, ciemnymi okularami na nosie i prowadzącego psa przewodnika…
******
Facet, wegetarianin, miał lecieć do Londynu w delegację. Tam miał podróżować British Airways, do domu miał wrócić LOTem.
Dzwoni do Anglików:
– Dzień dobry, będę leciał państwa liniami i jest taka sprawa – jestem wegetarianinem.
– Och, nie ma problemu, zaserwujemy panu danie jarskie, tylko, jeśli to nie jest kłopot, proszę się przypomnieć stewardessie.
Dzwoni do naszych:
– Witam, będę podróżował państwa linią i mam taki temacik – jestem wegetarianinem.
Długa cisza…
– Pozdrawiamy serdecznie…?
******
Leciał transportowy samolot w obstawie myśliwców.
Długi lot, wsród pilotów z obstawy wzajemne rozmowy przez radio, i nagle – spór – czyj samolot lepszy. Który nowszy, który ma większa prędkość, uzbrojenie, dyskutowali u kogo ładniejszy kształt, radar…
Pilot transportowca, który był wyłączony z rozmowy, jednak w pewnym momencie nie wytrzymał i się odezwał.
– Wszystko to ch**. Ja wam coś pokażę czego wy nie zrobicie.
Zdziwili się piloci, ale:
– No, dawaj, pokaż, co ta twoja barka umie, i co my powtórzyć nie będziemy mogli.
Transportowiec jednak leciał prosto…
Po 10 minutach jeden z nich nie wytrzymał
– No i ?
– Ja już…
– No, co zrobiłeś? Nic nie widzieliśmy!
– Byłem w kiblu zajarać, powtórzyć?
******
ZASADY LOTNICZE
******
1. Start jest zawsze dobrowolny; lądowanie – zawsze obowiązkowe.
2. Latanie nie jest niebezpieczne. To co niebezpieczne, to kraksa.
3. Zawsze lepiej jest być tu – na ziemi, marząc by znaleźć się tam – w powietrzu, niż być tam i marzyć, żeby znaleźć się tutaj.
4. Jedyna sytuacja, w której masz za du?o paliwa jest wtedy, gdy płoniesz.
5. Śmigło to tak naprawdę tylko duży wentylator, służący do chłodzenia pilota. Gdy się zatrzymuje, można na własne oczy zobaczyć, jak pilot zaczyna się pocić.
6. Jeśli nie wiesz co robić, nabieraj wysokości. Nikt się jeszcze nie zderzył z niebem.
7. Dobre lądowanie, to takie, po którym możesz o własnych siłach wyjść z samolotu. Świetne lądowanie, to takie, po którym samolot nadaje się do dalszego użytku.
8. Ucz się na błędach innych. Nie pożyjesz tak długo, by nauczyć się czegoś na własnych.
9. Jeśli doturlanie się do terminala wymaga pełnej mocy silników, to znaczy, że lądowałeś ze schowanym podwoziem.
10. Prawdopodobieństwo przeżycia jest odwrotnie proporcjonalne do kąta podchodzenia. Im większy kąt, tym przeżycie jest mniej prawdopodobne i na odwrót.
11. Nie pozwól, by samolot zabrał Cię w miejsce, którego Twój umysł nie odwiedził 5 minut temu.
12. Nie wchodź w chmury. Ta srebrna linia, o której mówią wszyscy na pokładzie może się okazać innym samolotem, lecącym w przeciwną stronę. Z pewnych źródeł wiadomo także, że w chmurach lubią ukrywać się góry.
13. Staraj się, by łączna liczba wykonanych przez Ciebie lądowań była równa liczbie startów, które wykonałeś.
14. Zaczynasz z pełnym workiem szczęścia i pustym workiem na doświadczenie. Cała sztuka, to napełnić worek na doświadczenie zanim worek ze szczęściem się opróżni.
15. Jeśli jedyne, co możesz zobaczyć za oknem, to ziemia kręcąca się w kółko, a jedyne, co możesz usłyszeć, to hałasy z kabiny pasażerskiej, wiedz, że nie wszystko idzie jak powinno.
16. Umiejętność prawidłowej oceny przychodzi z doświadczeniem. Niestety doświadczenia przybywa w wyniku niewłaściwej oceny.
17. Rozglądaj się. Zawsze jest coś, czego nie zauważyłeś.
******
POZOSTAŁE
******
– Halo wieża? Tu lot 453. Mamy awarie dwóch silników.
– Lot 453? Tu wieża. Zrozumiałem. Skreślam.
******
Kiedy w Anglii wprowadzono Concordy na linie transatlantyckie, wymyślono hasło mające chwalić prędkość samolotu. Brzmiało ono: „Breakfast in London, lunch in New York”. Natychmiast w formie graffiti pojawiło się uzupełnienie: „Luggage in Bangkok.”
******
Podczas długodystansowego lotu, świeżo upieczony pilot zaczął rozglądać się za jakimś lotniskiem, gdzie mógłby uzupełnić paliwo. Ponieważ miał go coraz mniej, wkrótce zaczął szukać także zwykłych stacji benzynowych z możliwością wylądowania i po pewnym czasie wypatrzył stację benzynową umiejscowioną tuż przy prostym odcinku autostrady, bez żadnych dodatkowych przeszkód na bokach. Gdy podkołował do pomp, starszy człowiek okupujący fotel tuż przy drzwiach wyglądał na zupełnie niewzruszonego tym widokiem.
W końcu młody pilot nie wytrzymał i zapytał: „Jak sądzę, nie miewacie tu wielu samolotów, na tej stacji?”
„Nie” odpowiedział staruszek, patrząc na horyzont podczas pompowania paliwa do baku. „Zakładam, że większość z nich tankuje o tam…” kontynuował pokazując palcem „…na tym lotnisku po drugiej stronie autostrady…”
******
Lotnisko w Nowym Jorku. Facet wchodzi do windy, a za nim kobieta w mundurku, mini spódnica, żakiet – stewardesa jakaś. Facet zaintrygowany tą sytuacją mówi:
– Hello, you fly US Airways?
Kobieta nie odzywa się, tylko patrzy na niego zdziwiona. Facet pomyślał – no to co, spróbuję jeszcze raz:
– Flügen Sie Lufthansa, ja?
Kobieta bardziej zdziwiona patrzy na niego i nic nie mówi. No trudno pomyślał facet… spróbuję jeszcze raz:
– Volare signora Alitalia?
Wtedy kobieta mówi:
– A w mordę chcesz palancie?!
– Aha, LOT!
******
W lecącym nad oceanem samolocie dwaj pasażerowie przeglądają gazety przyniesione przed chwilą przez stewardessę.
– Czytał pan tą wiadomość na pierwszej stronie? Piszą o strasznej katastrofie lotniczej.
– Tak, przeczytałem. Jesteśmy na liście ofiar.
******
Turysta przyleciał do Warszawy samolotem, ale nie miał gdzie przenocować, więc rozbił namiot na lotnisku. W nocy zbudził go jakiś świst. Gdy wybiegł z namiotu i zobaczył lecący na niego samolot, przestraszył się i krzyknął:
– Jezus, Maria!
Z okienka samolotu wyjrzał jego wujek.
– Nie, to tylko ja, wujek Franek!
******
W czasie lotu stewardesa zwraca się do kapitana:
– Panie kapitanie, w samolocie jest koń
– Prosze sprawdzic, czy zapiął pasy.
******
Samolot rejsowy leci nad Atlantykiem.
– Widziałeś już naszą nową stewardesę? – pyta się kapitan swego zastępcy.
– Jeszcze nie. Pójdę ją sprawdzić…
Wraca po godzinie.
– Wiesz, ona jest bardzo dobra. Lepsza od mojej żony.
– Jak ją tak chwalisz, to i ja ją sprawdzę.
Wraca po godzinie.
– Masz rację. Ona jest lepsza od twojej żony.
******
ROZWINIĘCIA SKRÓTOWCÓW I KODÓW LINII

ALITALIA (Włochy)
Always Late In The Air, Late In Arrival /Zawsze Spóźniony Start, Spóźniony Przylot/
Arrived Late In Turin, And Luggage In Australia /Spóźniony W Turynie A Bagaż W Australii/
A Little Italian Tradition And Lotsa Italian Attitude

SABENA (Belgia)
Such A Bloody Experience Never Again /Cóż Za Przykre Doświadczenie, Nigdy Więcej!/
Such A Bad Experience, Never Again

PIA (Pakistan)
Please, Inform Allah /Proszę, Powiadomcie Allaha/

JAT (Jugosławia)
Joke About Time /Żarty Z Terminów/

PWA (Pacific Western Airlines, Kanada)
Pray While Aloft /Módl Się Po Starcie/
Please Wait Awhile Airlines /Linie Lotnicze CZEKAJ/

TWA (Trans World Airlines, USA)
Teeny Weeny Airlines /Tyciunie Maciupcie Linie Lotnicze/
Travel With Anxiety
Thousands Wandering Aimlessly
Terrorists Welcome Aboard
The Worst Airline
Try Walking Across
Third World Airlines

BOAC (Anglia)
Better On A Camel /Wielbłądem Lepiej/
Better On Air Canada
Boeing Only Aircraft Considered

AIR INDIA (Indie)
After I return I’ll Never Do It Again

AWA (USA)
America’s Worst Airline.

BWIA
But Will It Arrive?
Better Walk If Able
Britain’s Worst Investment Abroad

DELTA
Divert Everyone’s Luggage To Atlanta
Don’t Expect Luggage To Arrive
Doesn’t Ever Leave The Airport
Didn’t Expect To Land There Anyway

EASYJET
Economy Airline Slows Your Journey Every Time

EL AL
Every Landing Always Late

GARUDA
Government Airway Ruined Under Dutch Administration

KLM
Keeps Losing Money

LBIAC
Left Brains In Airport Carpark

LIAT
Luggage In Another Terminal

LUFTHANSA
Let Us Find The Hostess As No Steward Available
Let Us Free The Hostages And Not Shoot Anyone

PAL
Plane Always Late.

QANTAS
Queers And Nancies Trained As Stewards

SAHSA
Stay At Home Stay Alive

SAS
Same As Sabena

SOSA
Stay Off Stay Alive

SWISSAIR
Sexy Women In Swissair Services Are Indeed Rare

TACA
Take A Chance Airlines
Tres Accidentes Cada Ano (Three Accidents Counted Annually)

TAP
Take Another Plane
Tamancos Aereos Portugueses (Portuguese Airborne Clogs)

UTA
Unlikely To Arrive

VASP
Vomite Aqui Seu Porco (Portuguese: Throw Up Here You Pig – a reference to the VASP sick-bag logo)
Varias Aeromocas Sao Putas (Portuguese: ’a number of the air stewardesses are loose women’)

WIA
Whenever It Arrives

LOT (PLL Lot, Polska)
Lot Of Trouble
Landing On Tempelhof
Later Or Tomorrow
Look Out Tower
******

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: